O mnie

Osiecka napisała kiedyś "ode mnie widać niebo przekrzywione" (widzę ją i siebie na huśtawce z głowami w dole, chociaż sama nigdy tego nie robiłam), co w pewnym sensie trochę oddaje moją naturę. Piszę o książkach bardzo po swojemu, stawiam na emocjonalny, osobisty przekaz, podpierając się estetyką wypowiedzi i ładnym obrazem. Nie rozkładam książki na czynniki pierwsze, mało analizuję, raczej wsłuchuję się w tekst i we własne myśli.

Możecie na mnie (i do mnie) mówić Luka Rhei. Wykształcona humanistycznie, z zamiłowaniem do natury, starego rocka, fotografii i filmowych horrorów z lat 70-90. Najlepiej czuję się w podróży, z książką w plecaku. Swoją literacką przygodę zaczynałam z Panem Samochodzikiem Nienackiego, później przyszła kolej na Sartre'a i Cortázara. Lubię książki, na które patrzę z błyskiem w oku, ale i takie, przy których odpoczywam (paradoksalnie są to kryminały). Uważam, że każda literacka opowieść powinna trafić na odpowiedni czas w naszym życiu i nie należy — na przykład po 30-stce — na siłę męczyć Dostojewskiego, tylko dlatego, że na studiach czytało się Idiotę do śniadania. Poza tym miło mi, że wpadliście. Chodźmy poczytać.
~ Luka Rhei