facebook instagram Goodreads
Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Spis treści
  • Jeśli szukasz...
    • Przestrzeni faktu
      • kryminalistyka
        • Antropologia sądowa
        • Reportaż kryminalny
      • literatura faktu
      • Podróżnicze
      • Reportaż
      • Wyprawy & odkrycia
    • Przestrzeni grozy
      • Horror
      • Thriller
      • kryminał
    • Przestrzeni dla dzieci
      • Albo młodzieży
    • FANTASTYKI
      • Literatura fantasy
      • sci-fi
    • Klasyki
    • ♦ Magii na Przestrzeniach ♦
    • Pięknego wydania...
      • Komiksy
      • Picturebooki nie tylko dla dzieci
    • Wyjątkowej prozy
  • Na dokładkę
    • Audiobooki
    • * Mój dawny blog *
    • Starocie na Przestrzeniach
    • Wyzwania czytelnicze
      • Archiwalne
  • Serie
    • Dla dzieci i młodzieży
      • Strachociny
      • Szkoła przy cmentarzu
      • Wakacje z Koszmarkiem
    • Reporterskie / podróżnicze
      • Amerykańska
      • Orient Express
      • Reportaż Czarnego
      • Seria podróżnicza Wyd. Poznańskiego
      • Seria reporterska Wyd. Poznańskiego
    • Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
    • Serie sci-fi i fantasy
      • Wehikuł czasu
      • Wiedźmin
  • O mnie
  • Kontakt

Przestrzenie tekstu

"Prawdę jest łatwo przeoczyć,
nawet kiedy mamy ją tuż przed oczami."

Cóż, powyższy cytat mógłby podsumować znaczną część książki Zło kryje się w mroku autorstwa Charlie'ego Donlea. Chyba nie będę szczególnie łaskawa wobec tego tytułu, chociaż — wbrew pozorom — całkiem dobrze mi się go czytało (do czasu!). Tym większy okazał się zawód, kiedy to musiałam brnąć przez tłumaczenie rozwiązania, które już dawno znałam (i nie sądzę, że to zasługa mojej ponadprzeciętnej błyskotliwości). Do tego słynnego "kto zabił" docieramy szybko i to na szczęście nie jest clou całej historii. Jednak wszystko inne nagle traci sens, gdy jak na tacy dostajemy gotowe odpowiedzi, jakich z kolei... zupełnie nie dostrzega główna bohaterka. W ten sposób świetny pomysł ustępuje zwyczajnej klapie. Gdyby jeszcze na koniec coś wyskoczyło, odwróciło podejrzenia... Złoszczę się, bo to był dobry kryminał i chciałabym trochę bardziej wysilić się przy jego interpretacji, a przynajmniej nie musieć znosić przez tyle czasu tak rażącej niedomyślności bohaterki. Ba — kobiety, która była rekonstruktorką sądową! 

Mowa o Rory Moore, która po nagłej śmierci ojca prawnika, angażuje się w historię sprzed lat, kiedy to Angela Mitchell rozwikłuje sprawę Złodzieja, seryjnego zabójcy młodych kobiet, zabijającego w dość nietypowy sposób (dusił ofiarę wraz z podduszaniem samego siebie). Rory czuje nieokreślony związek z tą autystyczną kobietą i z niechęcią przejmuje po ojcu pewien nieprzyjemny obowiązek, wiążący się z tamtymi wydarzeniami. Nieoczekiwanie wiele spraw zaczyna się łączyć.

Zło kryje się w mroku miało wielki potencjał, który moim zdaniem nie został do końca wykorzystany. Wszystkiego było tu trochę za mało, a inne wątki pojawiły się chyba tylko po to, aby nadać książce smaku (na przykład te lalki), co było zupełnie zbędne. Gdyby historia sprzed lat, kiedy to atakował Złodziej, została bardziej rozwinięta, ciekawiej poprowadzony wątek Angeli, winny może nieco później ujawniony, a główna bohaterka mniej... irytująca (rozumiem, że z powodu swoich przypadłości oraz osobistych powiązań trudno jej było szybko ocenić sytuację, jednak...), to byłabym naprawdę usatysfakcjonowana. Książka nie jest wymagająca i jest to zaleta, jeśli nie mamy większych oczekiwań. Moje rozczarowanie wiąże się z niedosytem oraz z dość powolnym (i nie do końca zadowalającym) rozwiązywaniem sprawy.

***
Donlea Charlie, Zło kryje się w mroku, tłum. Adrian Napieralski, Wydawnictwo Filia, Poznań 2021, s. 400, u mnie ebook.

10:36 No comments

"Ale to ja byłam dla ciebie domem. Ja.
A domu potrzebuje każdy."

Lubię takie thrillery ginące gdzieś w tle. O dusznej, nerwowej atmosferze plączącej się w pozornym spokoju amerykańskich osiedli domków jednorodzinnych. Thrillery, których tytułów potem już się nie pamięta, albo nie umie połączyć ich z fabułą. Tak jawią mi się książki Minki Kent i to wcale nie jest... zarzut. Lubię te psychologiczne thrillery z interesującymi postaciami kobiet, ich rozterkami i lękiem. Pamiętam Idealne życie, które bardzo mi się podobało. Musisz mi uwierzyć jest inne, takie trochę "nie do zapamiętania", ale jednak wciągające. Tajemnica, miłość i strach. Znajomy schemat. Udane (bądź nieudane) małżeństwo, a potem śmierć (albo zaginięcie). Zaglądanie w okna, otwarta furtka do ogrodu... A do tego rozbudowane psychologiczne tło. Naprawdę to lubię.

Spokojne amerykańskie miasteczko Lambs Grove. W brzozowym zagajniku koło domu Dove Damiani znaleziono ciało jej byłego męża Iana, poważanego miejscowego nauczyciela. Jakiś czas temu Ian związał się z piękną instruktorką jogi Kirsten, bliską znajomą Dove. Była żona nie utrudniała mu odejścia, choć tak naprawdę nigdy nie przestała go kochać, pewna, że ten wkrótce do niej wróci. Jak mogło być inaczej — znali się 20 lat i wiedzieli o sobie wszystko. To była pierwsza, prawdziwa miłość. A teraz Ian nie żyje… Na domiar złego zginął w dzień, w którym obchodziliby z Dove swoją piątą rocznicę ślubu. Czy to wszystko ma jakieś znaczenie? Czy policja będzie podejrzewać Dove?

Dynamiczne prowadzenie narracji (naprzemiennie siedzimy w głowie Dove i Kirsten), niepokojące domysły, nastrój zagrożenia i dobrze zarysowani bohaterowie. To wszystko udało się Mince Kent. Moim zdaniem poległo rozwikłanie całej zagadki, dość pobieżnie potraktowane śledztwo (ale to nie kryminał!), jak również skąpo przedstawiona sylwetka ofiary — zdecydowanie klimat podkręciłaby dodatkowa relacja wcześniejszych wydarzeń poprowadzona przez... Iana. Niby dowiadujemy się, kto zabił, ale brakuje tu jakichś wyjaśnień. Podejrzewam, że za kilka miesięcy nie będę miała pojęcia, o czym było Musisz mi uwierzyć. Lekki, wciągający thriller, nie wnoszący jednak niczego nowego. Pisany jakby na czas.

***
Kent Minka, Musisz mi uwierzyć, tłum. Kinga Markiewicz, Wydawnictwo Filia, Poznań 2020, s. 384, u mnie ebook.

21:46 No comments

Za mną kolejny (wysłuchany) thriller Rachel Abbott. Przesłuchałam go z dużą przyjemnością, choć gdybym miała z pamięci wymienić wszystkie tytuły książek tej autorki i — o, zgrozo — ich fabuły, byłoby po mnie. Te audiobooki to dla mnie świetna rozrywka, jednak mimo iż nie wlatują i nie wylatują jednym uchem, to nie zostawiają po sobie znaczącego śladu. Idealne kłamstwo jest jednym z takich audiobooków. Nawet sam tytuł pewnie szybko uleci mi z głowy. Ale czy to oznacza, że nie był to dobry, wciągający thriller? Wręcz przeciwnie, był dobry i wciągający. Znakomicie przeczytany przez Annę Dereszowską (obok Ewy Abart to moja ulubiona lektorka). Tylko, wiecie, trudno mnie zaskoczyć, kiedy wszystko już było. Może i pomysły są inne, ale Rachel Abbott ma swój sprawdzony schemat, który sprawia, że jej thrillery trochę mi się zlewają.

Anna jest poważaną dyrektorką szkoły, idealną żoną i mamą dwójki dzieci. Anna ma sekrety, których nikomu nie może zdradzić — nawet wyrozumiałemu mężowi. Dlatego nauczyła się doskonale kłamać. Jednak pewnego dnia coś zburzy jej uporządkowany świat. W audycji radiowej usłyszy chłopaka, który przypomni jej ukochanego ze studiów. Pierwsze, silne i żarliwe uczucie. Tyle że Scott... od dawna nie żyje, a ona nie może pozwolić, aby wyszły na jaw potworne sprawy z przeszłości. Niestety wszystko wskazuje na to, że Scott wrócił i zaczyna mścić się na swoich dawnych oprawcach, wśród który jest również Anna. W tym samym czasie Tom Douglas (znany z innych książek Rachel Abbott) zajmuje się sprawą morderstwa na parkingu, a prywatnie problemami swojej córki. Jak zwykle trochę z tyłu. W tej części miałam wrażenie, że praktycznie się nie pojawiał.

Ciekawa historia, wciągająca akcja, interesujący bohaterowie. To cała Rachel Abbott, dlatego jestem wdzięczna, że i tym razem zapewniła mi wiele ekscytujących godzin. Ale, jak pisałam wyżej, prawdopodobnie szybko zapomnę o Idealnym kłamstwie. W tym wypadku to chyba nawet nie jest zarzut.

***

Abbott Rachel, Idealne kłamstwo, tłum. Adrian Napieralski, czyta Anna Dereszowska, Wydawnictwo Filia, 10 godz., 36 min.
20:31 No comments

 

Jak dobrze jest wrócić do słuchania audiobooków! I do tego czytanych przez ulubionych lektorów (w tym przypadku Ewa Abart). Przy tym thrillery Rachel Abbott w audio to zawsze trafiony strzał, bo gwarantują mi kilka naprawdę udanych godzin ze słuchawkami w uszach. Tym razem było podobnie, a może nawet... lepiej? Zmuszona, by zabić to psychologiczny thriller, który sumuje wszystko, czego oczekuję od tego typu książek. Kobieta z tajemniczą przeszłością wiąże się z dobrze usytuowanym artystą i wprowadza do jego imponującej posiadłości. Coś w tym wszystkim jest jednak nie w porządku. Zaborcza siostra mężczyzny, przemoc domowa, aż w końcu tragiczna śmierć. Ach, jaka to była znakomita mieszanka charakterów (szczególnie kobiecych), motywów, niespodziewanych zwrotów akcji. Trzymała w  napięciu w zasadzie już od pierwszych chwil.  
 
Dwa ciała splątane w śmiertelnym uścisku. Pościel pełna krwi. Zza ściany słychać płacz dziecka. Na miejscu zbrodni pojawia się sierżant Stephanie King, która wkrótce będzie musiała uczestniczyć w emocjonującym procesie dotyczącym tej sprawy. Ale na razie poznajemy pewną parę — Evie i Marka. Mark jest znanym fotografem. Mieszka w rezydencji, którą odziedziczył po swojej zmarłej żonie. Kiedy ciężko mu było pozbierać się po śmierci Mii, swoją karierę powierzył w ręce siostry Cleo. Kobiecie nie podoba się nowa wybranka brata. Dziwi ją również jej... niezdarność. Bowiem Evie, zwykle podczas służbowych wyjazdów Marka, ulega dziwnym wypadkom. 
 
Rachel Abbott lubi stawiać swoich czytelników przed moralnymi dylematami. Jej postaci są wielowymiarowe, a ich postępowanie budzi silne emocje i czasem do samego końca trudno orzec, kto rzeczywiście był tym "dobrym", czy choćby... poszkodowanym. Oczywiście z mojej strony, poza uznaniem dla niezłego zakończenia, jak i dla całej fabuły, wielkie brawa dla lektorki. Nie mam pojęcia, jak Rachel Abbott wypada na papierze, jednak w polskich wersjach audio trafia jej się naprawdę znakomita oprawa.

Książkę wysłuchałam w ramach
Wyzwania czytelniczego 2020 na Przestrzeniach tekstu  
(kategoria: audiobook) 

***

Abbott Rachel, Zmuszona, by zabić, tłum. Adrian Napieralski, czyta Ewa Abart, Wydawnictwo Filia, 9 godz., 57 min.
19:46 No comments
"To co, mam udawać, że nie przyjechałaś po mnie bentleyem,
nie zabrałaś mnie do restauracji z gwiazdkami Michelina
na pięciodaniowy obiad na konto twojego męża,
a potem nie zabrałaś mnie do wartej miliony dolarów
rezydencji zimowej?"

Spokojny i jak dotąd bezpieczny, luksusowy zimowy kurort staje się miejscem niepokojących wydarzeń. Meredith, atrakcyjna i znacznie młodsza żona dobrze sytuowanego Andrew Price'a znika w tajemniczych okolicznościach na jednym z miejskich parkingów. Otwarte auto, brak śladów walki. Dużo wcześniej kobieta składa na policji zeznania o swoim prześladowcy. Przyjmuje je Ronan McCormack, który teraz zajmuje się sprawą zaginięcia. W związku z okolicznościami do rezydencji Andrew przyjeżdża siostra Meredith, Greer, i to z jej punktu widzenia poznajemy cały przebieg śledztwa. Jednak autorka dopuszcza do głosu również samą Meredith.

To już naprawdę staje się nudne. Mam wrażenie, że ostatnio autorzy thrillerów trochę przesadzają z tematem zaginięć. Oczywiście, wszystkie te historie różnią się od siebie (jak choćby Pozwól mi wrócić B. A. Paris , którą ostatnio czytałam), ale motyw jest podobny i coraz trudniej o oryginalność. Powieść Minki Kent niestety nie wybroniła się ani porywającą akcją, ani pomysłowością. Dłużyła się i wlekła, nieustannie krążąc wokół tego samego. Nie uratowała jej pewna dynamika w postaci naprzemiennych relacji obu sióstr, i chociaż z początku zapowiadało się na dobrze skonstruowany thriller, było sztampowo i przewidywalnie. A zakończenie... cóż, powiało obyczajówkami Emily Giffin. Spore rozczarowanie po całkiem niezłym Idealnym życiu.

***
Kent Minka, Perfekcyjne kłamstwo, tłum. Joanna Grabarek, Wydawnictwo Filia, Poznań 2019, s. 344.

Książkę przeczytałam w ramach Wyzwania czytelniczego 2019 
(kategoria: książka, której akcja rozgrywa się w małym miasteczku)
07:06 No comments

"Mam na imię Judith i zabiłam człowieka."

Podejdź bliżej, nie zrobimy ci krzywdy. Sama musisz stwierdzić, czy wnosisz do świata coś wartościowego. Wydawało ci się, że jesteś ofiarą, a może to raczej ciebie teraz ścigają, może zrobiłaś coś niewybaczalnego... Ale może właśnie to sprawi, że będziemy mogli ci pomóc? Spokojnie, pomożemy ci. Widzimy, jaka jesteś słaba. 

Mogłabym dalej tworzyć podobne opisy wprowadzające w klimat najnowszego thrillera Rachel Abbott, starając się nie zdradzić Wam istoty całej historii. Wszystko to pasowałoby zdecydowanie lepiej do książki niż okładkowe: "Przychodzą każdej nocy. Są już blisko...". Niby rozumiem, o co chodziło twórcy tego reklamowego hasła, jednak przez moment miałam wrażenie, że zaszła jakaś pomyłka, a ja przeczytałam (przesłuchałam) zupełnie inną książkę. Rzeczywiście, zgodnie z opisami, cała fabuła dotyczy głównie kobiet — jedna ucieka przed toksycznym partnerem, drugą znajdują martwą w parku, a trzecia... Na tym poprzestanę, ponieważ tu roi się od kobiet, choć tak naprawdę poznajemy na przemian losy Callie oraz postępy w śledztwach prowadzonych przez Toma Douglasa.

Tym razem Rachel Abbott podniosła sobie poprzeczkę nieco wyżej niż zwykle i stworzyła znakomity wielopłaszczyznowy thriller psychologiczny dotykający problemu słabości, wykorzystania, manipulacji. Pokazała, jak łatwo jest zaufać nieznajomej starszej kobiecie, która wyciąga ku nam pomocną dłoń w najtrudniejszym momencie naszego życia. Poddać się sile sugestii i wpaść w pułapkę chorych praktyk, całkowicie izolując od świata. Co do audiobooka — bo właśnie w takiej formie poznawałam Podejdź bliżej — Filip Kosior i Anna Dereszowska po raz kolejny nie zawiedli. Stęskniłam się trochę za damskim głosem w audiobookach Abbott i przyjęłam z ulgą powrót znajomej lektorki. Poza tym to dobry, sugestywny thriller. Znakomicie przeczytany.


Za możliwość wysłuchania tego trzymającego w napięciu thrillera
dziękuję portalowi:
https://audioteka.com/pl/
***
Abbott Rachel, Podejdź bliżej, Wydawnictwo Filia, czytają Filip Kosior i Anna Dereszowska, 9 godz., 36 min.
19:07 No comments

Dużo wątków, sporo intrygujących niejasności, rozbudowana strona obyczajowa, sekrety i tajemnice, a przy tym niesamowite trzymanie w napięciu, które tak cenię sobie w książkach Rachel Abbott. Po nie do końca udanej pozycji pt. Śpij spokojnie (pisałam o niej na dawnym blogu), ale dość interesujących pozostałych thrillerach tej autorki (tak jakoś wyszło, że jestem wierna Abbott w wersji audio), Droga ucieczki to lekkie odświeżenie formy, choć nie do końca rozumiem, z czego ono wynika. Rachel Abbott nieustannie krąży wokół tematu dziecka lub nastolatka, robi to jednak trochę mimochodem, doskonale przeplatając wątki, sytuacje życiowe, problemy i traumy dorosłych już bohaterów. To, co zrobiła w Drodze ucieczki, zasługuje na pewne uznanie. Poprowadzenie fabuły, plastyczność postaci i ten pokrętny chaos, który w pewnym momencie układa się w spójny konkret. Wydawałoby się, że w przypadku wyboru audiobooka to będzie spore wyzwanie, jednak nawet dla przeciętnych słuchaczy z pozoru pogmatwane wątki (do tego w Drodze ucieczki mamy liczne towarzystwo) nie powinny stanowić przeszkody. Autorka postarała się o porządnych bohaterów i dużą obrazowość sytuacji.

Ponownie spotykamy starego znajomego Toma Douglasa, choć nie jestem pewna chronologii, w jakiej przedstawiane jest jego życie osobiste (mały psikus w kolejności polskich wydań). Tym razem Tom udziela się raczej wyłącznie towarzysko, po przeprowadzce zapoznając się z nowymi sąsiadami spokojniej angielskiej wioski Little Melham. Kiedy czytelnik usiłuje odnaleźć się w miszmaszu bohaterów obecnych na przyjęciu u Ellie i Maxa, w tle dzieją się poważniejsze rzeczy. Młoda dziewczyna Abbie zostaje potrącona przez niewiadomego sprawcę, który ucieka z miejsca wypadku. Jednak to wydarzenie, to dopiero początek. Zdrady, podejrzenia o zdrady, traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa, mroczne sekrety, ukradkowe spojrzenia, tajemnicze SMSy. Ellie prześladuje niebezpieczny adorator, Leo stara się unikać wszelkiego dotyku. Obie siostry zmagają się z widmem ojca, który zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Chciałoby się bardziej wniknąć w pewne wątki, przepołowić je i wyssać z nich soczysty miąższ, jednak Rachel Abbott kręci głową. Są ważniejsze sprawy. I to ona tu decyduje.

Za możliwość wysłuchania tego trzymającego w napięciu thrillera
dziękuję portalowi:
https://audioteka.com/pl/
***
Abbott Rachel, Droga ucieczki, Wydawnictwo Filia, czyta Filip Kosior, 12 godz., 39 min.
08:59 No comments
"Co mogłoby to wszystko zniszczyć? (...)
Może wystarczy lekkie pchnięcie w plecy;
tak niepozorne i delikatne,
że mogłabym go prawie nie poczuć."
 

A może wystarczy dźwięk powiadomienia na Facebooku, wskazujący na zaproszenie do grona znajomych? Co jednak w przypadku, gdy osoba, która uśmiecha się ze zdjęcia profilowego, od wielu lat... nie żyje? Dawna znajoma. W dorosłe już życie Louise (rozwiedziona, synek Henry, którego uwielbia) niespodziewanie wkracza właśnie taka "dawna znajoma" i burzy w miarę stabilne, ułożone życie. Louise doskonale wie, jak źle traktowała Marię w czasach liceum i co zrobiła tej feralnej nocy, kiedy Maria zaginęła. Osoba, która siedzi po drugiej stronie komputera, też pewnie o tym wie. I chyba chce ją dorwać. 

Z początku zaczepny (media społecznościowe i zagrożenia, jakie ze sobą niosą, to wciąż dość modny temat), w rezultacie nieco banalny i z niepotrzebnie ciągnącą się akcją, jednak całkiem znośny thriller psychologiczny o efektach prześladowania i o poczuciu winy. Przyznaję, że na koniec trochę mnie zaskoczył, chociaż spodziewałam się napotkać po drodze równie emocjonujące zwroty akcji. To, co stało się z Marią, te wszystkie licealne zagrywki zazdrosnych i niepewnych siebie nastolatków, ta "straszna" rzecz, którą zrobiła Louise, żeby przypodobać się znajomym — to typowe dużo szumu o nic. Autorka pod kątem literackim całkiem gładko prześlizgiwała się po wydarzeniach, stworzyła dość konkretne postaci, niestety w wielu kwestiach pozwoliła mi się jedynie obyć smakiem. Wypadałoby rozwinąć motyw z Facebookiem i ubarwić historię z liceum, może wpleść jakiś element romansu. Przyznam jednak, że Dawna znajoma na tyle mnie intrygowała, że przeczytałam ją z przyjemnością. A może lubię historie, w których przeszłość depcze bohaterom po piętach?  

***
Marschall Laura, Dawna znajoma, Wydawnictwo Filia, Poznań 2018, ebook.
17:19 No comments
Older Posts

Od autorki

About Me

Witaj na stronie Przestrzeni
i rozgość się.
Znajdziesz tu literaturę historyczno-podróżniczą, reportaże, klasykę grozy, tajemnicze powieści.
Często wracam również do książek dla dzieci, dobrego sci-fi, czy Stephena Kinga.

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Moja kuzynka Rachela | Daphne du Maurier

2026 Reading Challenge

2026 Reading Challenge
Przestrzenie has read 0 books toward her goal of 30 books.
hide
0 of 30 (0%)
view books

RODZAJ

  • literatura amerykańska (72)
  • literatura angielska (48)
  • literatura australijska (3)
  • literatura francuska (3)
  • literatura hiszpańska (2)
  • literatura irlandzka (5)
  • literatura koreańska (1)
  • literatura niemiecka (8)
  • literatura norweska (7)
  • literatura polska (69)
  • literatura portugalska (2)
  • literatura szwedzka (14)
  • literatura słowacka (5)

Autor

  • Abbott Rachel (4)
  • Bradbury Ray (1)
  • Christie Agatha (1)
  • Clarke Arthur C. (1)
  • Dick Philip K. (2)
  • Forster Edward Morgan (1)
  • Gaiman Neil (1)
  • Greene Graham (2)
  • Herbert Frank (1)
  • Hesse Hermann (1)
  • Hill Susan (1)
  • Jackson Shirley (2)
  • Jacobsen Roy (3)
  • Jansson Tove (2)
  • Karika Jozef (4)
  • King Stephen (8)
  • Lem Stanisław (2)
  • Link Charlotte (2)
  • Paris B. A. (3)
  • Puzyńska Katarzyna (5)
  • Sapkowski Andrzej (2)
  • Stone Tom B. (2)
  • Theroux Paul (2)
  • Urbanowicz Artur (1)
  • Ware Ruth (2)
  • Wiśniewska Ilona (3)
  • du Maurier Daphne (3)
  • Łuszczyński Dominik (8)

Ilustrator

  • Aisato Lisa
  • Chmielewska Iwona
  • Dziubak Emilia
  • Jeram Anita
  • Klassen Jon
  • Martin Emily W.
  • Rutten Mélanie

Wydawnictwo

Akapit Press Albatros Amber Bum Projekt C&T Czarne Czuczu Czwarta Strona Dowody na Istnienie Dwie Siostry Dwukropek Egmont EneDueRabe Ezop Feeria Filia Format Gereon Grupa Wydawnicza Foksal Harper Collins Książkowe Klimaty Kultura Gniewu MAG Mamania Marginesy Media Rodzina Nasza Księgarnia Novae Res Otwarte Pascal Planeta Czytelnika Prószyński i s-ka Rebis Replika Sonia Draga Supernowa Słowne TADAM Tako Tekturka Vesper Videograf W.A.B. Wielka Litera Wilga Wydawnictwo AA Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Kropka Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Poznańskie Wydawnictwo Warstwy Wytwórnia Zakamarki Zielona Sowa Znak Zysk i S-ka audioteka Świat Książki

Zaglądam do:

  • Przeczytałam książkę
    "Piękno ludu" Merete Pryds Helle
  • Literackie skarby świata całego
    Heretyczki. O Angelusie dla Kateřiny Tučkovej i Julii Różewicz [komentarz]
  • unSerious
    Cykl: Kroniki Imperium Legendarnych Lachów # 1: Zło-to
  • To przeczytałam
    Christine Lindop - Ned Kelly
  • made by bibi
    Chmurka i Burza grają w piłkę/ubierają choinkę
  • K-czyta | Blog książkowy
    Dianne Freeman - Poradnik prawdziwej damy. Dobre maniery a morderstwo
  • Qbuś pożera książki
    Dynamiczne szachy geopolityczne, czyli „Cień Hegemona” Orsona Scotta Carda
  • Koczowniczka o książkach
    „Kocie kocyki” Kiyoshi Shigematsu
  • Świat fantasy
    Zapowiedzi październik 2026
  • Jeden akapit
    „Rozmyślania” Marek Aureliusz
  • ex libris Marty - blog o czytaniu, głaskaniu, wąchaniu oraz tuleniu książek i komiksów
    Post Świętego Michała Archanioła - ks. Mateusz Szerszeń CSMA
  • Dosiakowe Królestwo
    Nie z tego świata. Na tropie zjawisk paranormalnych - Ben Machell
  • Książki na plaży
    Trzy włoskie kryminały
  • Books Far From The Crowd
    Jak nie przeczytałam stu książek w rok
  • Spacer wśród słów
    Sosuke Natsukawa "O kocie, który ratował bibliotekę" - recenzja
  • Varia czyta
    Karuzela z Mordercami - Alex Rogoziński
  • Wokół Faktu
    5 książek na Dzień Mamy idealnych na prezent. Te nowości wywołają uśmiech na twarzy mamy
  • Klasyka literatury popularnej
    Duchy nocy wigilijnej.
  • Czytam to i owo...
    PIKNIKI Z KLASYKĄ: O "Oliverze Twiście" rozmawiamy w 208. rocznicę urodzin Charlesa Dickensa
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Wszystkie treści zamieszczane na tym blogu (zarówno teksty, jak i fotografie) są mojego autorstwa i są chronione prawem autorskim [Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa: 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych].

Wizyty

© Przestrzenie tekstu 2026

Created with by ThemeXpose