facebook instagram Goodreads
Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Spis treści
  • Jeśli szukasz...
    • Przestrzeni faktu
      • kryminalistyka
        • Antropologia sądowa
        • Reportaż kryminalny
      • literatura faktu
      • Podróżnicze
      • Reportaż
      • Wyprawy & odkrycia
    • Przestrzeni grozy
      • Horror
      • Thriller
      • kryminał
    • Przestrzeni dla dzieci
      • Albo młodzieży
    • FANTASTYKI
      • Literatura fantasy
      • sci-fi
    • Klasyki
    • ♦ Magii na Przestrzeniach ♦
    • Pięknego wydania...
      • Komiksy
      • Picturebooki nie tylko dla dzieci
    • Wyjątkowej prozy
  • Na dokładkę
    • Audiobooki
    • * Mój dawny blog *
    • Starocie na Przestrzeniach
    • Wyzwania czytelnicze
      • Archiwalne
  • Serie
    • Dla dzieci i młodzieży
      • Strachociny
      • Szkoła przy cmentarzu
      • Wakacje z Koszmarkiem
    • Reporterskie / podróżnicze
      • Amerykańska
      • Orient Express
      • Reportaż Czarnego
      • Seria podróżnicza Wyd. Poznańskiego
      • Seria reporterska Wyd. Poznańskiego
    • Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
    • Serie sci-fi i fantasy
      • Wehikuł czasu
      • Wiedźmin
  • O mnie
  • Kontakt

Przestrzenie tekstu

"Gdyby jej krzyk przerażenia usłyszał ktoś poza kangurem,
który przycupnął w kępie krzaków nieopodal,
piknik pod Wiszącą Skałą byłby jednym z wielu
pikników w letnie dni."

Tajemnica Wiszącej Skały. Tajemnica Pensji. Mroczne skutki niewinnego walentynkowego pikniku. To z pozoru dość przesadzona zapowiedź frapującej grozy, która spadła na pensjonarki elitarnej szkoły pani Appleyard, jak i wkrótce na całe otoczenie. Czy tę staroświecką, nieco powściągliwą i przykładną w stylu historyjkę, zarówno apatyczną, co łagodną, wyblakłą od australijskiego słońca, której to akcja, nim się w zasadzie porządnie rozpoczęła, już chyliła się ku końcowi — można w ogóle nazwać thrillerem? Z pewnością nie takim, do jakiego przywykliśmy. Enigmatyczne okoliczności wydarzeń, poczucie subtelnego napięcia, które nie gaśnie aż do końca książki, mimo powolnego postępowania fabuły, niewyjaśnione zjawiska związane z osobliwym miejscem w pobliżu australijskiej góry Macedon — wszystko to sprawia, że Piknik pod Wiszącą Skałą dla amatorów takiej specyficznej narracji będzie zarówno doskonałym thrillerem, jak i powieścią obyczajową, w której warto się niespiesznie rozsmakować. Innym zaś powieść Joan Lindsay może nieźle dać w kość. 

Fabuła Pikniku jest prosta i kręci się gównie wokół wydarzenia, które miało miejsce pewnego pięknego dnia 1900 roku. Grupa młodych pensjonarek z kilkoma nauczycielkami udała się na piknik w pobliże Wiszącej Skały — urokliwego miejsca, gdzie można spędzić niejedno leniwe popołudnie. Niektóre z dziewcząt, nie chcąc wylegiwać się na trawie, postanowiły wybrać się na spacer po okolicy. To samo uczyniła jedna z nauczycielek. Jednak, gdy zbliżał się czas wyjazdu, okazało się, że nie wszystkie z nich wróciły na Tereny Piknikowe, gdzie czekała reszta. Zaginięcie, porwanie, a może śmierć wśród niebezpiecznych formacji skalnych? Jedno było pewne. Zniknięcie Mirandy, Marion, Irmy oraz panny McCraw sprowadziło na prestiżową pensję pani Appleyard wiele zamętu, ale także postępujących kłopotów.

Przyznaję, że przez pierwszych kilkadziesiąt stron Pikniku pod Wiszącą Skałą nie byłam entuzjastką stylu Joan Lindsay. Mimo barwnych opisów przyrody, jak i atmosfery tego ciepłego, choć tragicznego w skutkach dnia, nie potrafiłam wczuć się w grozę sytuacji, która, swoją drogą, została przedstawiona dość lekko, bez zbytniego dramatyzmu i przesady. Nie poznajemy żadnych tajników akcji poszukiwawczej, ani nawet szczegółowej reakcji otoczenia na zniknięcie dziewcząt. Wszystko jest relacjonowane na chłodno, bardzo estetycznie i poprawnie. Dopiero w pewnym momencie (może to kwestia wczytania się) coś się przełamało i fabuła zaczęła mi prawdziwie smakować, a nawet wciągać jak niejeden dobry thriller. Pamiętam, że podobne odczucia miałam dawno temu przy oglądaniu ekranizacji z 1975 roku. Może taki urok, w sumie już chyba kultowego Pikniku.

***
Lindsay Joan, Piknik pod Wiszącą Skałą, przeł. Wacław Niepolkólczycki, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2018, s. 288.


Książkę przeczytałam w ramach Wyzwania czytelniczego 2019 
(kategoria: thriller/kryminał z kobietą na okładce) oraz Czytamy klasykę.
13:26 No comments
"Skoro Eleanor nie chciała otworzyć mu drzwi,
to, co stało za nimi, postanowiło wedrzeć się
do środka samo."

Podobno czytelnicy Shirley Jackson dzielą się na fanów Nawiedzonego domu na wzgórzu oraz tych z przeciwnego obozu, którzy wybierają Zawsze mieszkałyśmy w zamku. Nie wiem, na ile większa sympatia do jednego, albo drugiego dzieła jest powodowana kolejnością, z jaką zabieramy się za czytanie książek Jackson — u mnie chyba nie miało to znaczenia. Chociaż przyznaję, że zaczęłam od Zawsze mieszkałyśmy w zamku i to ona zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Okazała się nietuzinkowa i zupełnie inna niż się spodziewałam. Od Nawiedzonego domu oczekiwałam wiele, ale też miałam wrażenie, że ta historia niczym mnie nie może zaskoczyć. Typowa opowieść o nawiedzonym domu, którą znałam już z doskonałego filmu The Haunting z 1963 roku (a którą dodatkowo spaczył najnowszy netflixowy serial). Tu uratować mógł ją jedynie nastrój i literacki kunszt autorki. 

Zarówno w Nawiedzonym domu, jak i w Zawsze mieszkałyśmy w zamku na prowadzenie wychodzi szczególne zamiłowanie Jackson do psychologicznych portretów kobiet. Do dziwnych, paranoicznych postaci, które przyciągają uwagę nie mniej niż sam element potencjalnej grozy. W Nawiedzonym domu tej grozy jest w istocie więcej, bo to na niej opiera się cała fabuła. Do Domu na Wzgórzu, z którego istnieniem związana jest straszna historia rodzinna, na zaproszenie doktora Montaque, przyjeżdżają Eleanor, Theodora oraz Luke — wybrani do nietypowego eksperymentu mającego sprawdzić, czy w tym mrocznym, opuszczonym domu dochodzi do zjawisk paranormalnych. Z początku na gości czekają wyłącznie niegroźne przeciągi, mylenie drzwi, a także oziębłość pani Dudley zajmującej się domem za dnia. Jednak z czasem dom decyduje się do nich przemówić. Niewyjaśnione odgłosy, napisy na ścianach, krew w garderobie. I zakończenie, które daje do wiwatu tym, którzy wątpili w horrorowość całej opowieści.

Nawiedzony dom na wzgórzu Shirley Jackson to klasyka gotyckiej powieści grozy i nie odmawiam jej charakterystycznych cech oraz niesamowitego klimatu. Poza tym dużo w niej łagodnego wariactwa, ujawniającego się głównie w relacji dwóch młodych kobiet. Dużo infantylnych dialogów, biernego oczekiwania, ale i przemilczanego strachu. Postacie męskie są tu raczej tylko tłem — to kobiety nadają takt i żywo uczestniczą w całej zabawie. Czego zatem zabrakło? Przez większość książki ziało bynajmniej nie grozą, a lekką nudą. Dopiero na koniec atmosfera nieco się zagęściła, by doprowadzić do niezłego meritum. Podsumuję to krótko: brawo za postać Eleanor!

***
Jackson Shirley, Nawiedzony dom na wzgórzu, przeł. Maria Streszewska-Hallab, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2018, s. 304.


Książkę przeczytałam w ramach Wyzwania czytelniczego 2019 
(kategoria: książka należąca do klasyki, której jeszcze nigdy nie czytałaś/eś) oraz Czytamy klasykę.
16:22 No comments
"Myśl o pierścionku na palcu
zawsze sprawiała, że czułam się ciasno skrępowana,
ponieważ w pierścionkach nie było szczelin,
przez które można by się wydostać."

Paranoiczna i klaustrofobiczna. Osobliwa. "Chcesz herbaty kroplę, dwie? (...) O nie, rzecze Merricat, ty otrujesz mnie". Mroczna, ale po swojemu. Poza tym więcej w niej obyczajowości niż horroru. I choć jest to literatura gotycka, daleko jej do klasycznej gotyckiej powieści grozy — nie tego zaś spodziewalibyśmy się po autorce Nawiedzonego domu na wzgórzu, czy choćby po... okładce wydania Repliki. Tu strach może budzić rodzinny sekret, dziwna izolacja, albo postać młodej narratorki, której magiczne myślenie i silna chęć utrzymania pozorów stabilności wprowadzają szczególną nerwowość. Jednak największa groza kryje się w ciekawskich, wrogich spojrzeniach ludzi, w ich okrucieństwie i szale.

Mary Katherine Blackwood mieszka w starej rodzinnej posiadłości wraz z starszą siostrą Constance i stryjem Julianem. Reszta licznej rodziny kilka lat temu wybrała się na tamten świat po spożyciu jagodowego deseru doprawionego arszenikiem. Constance, główna podejrzana w sprawie, została uniewinniona, jednak ludzie z pobliskiego miasteczka nadal omijają dom Blackwoodów szerokim łukiem. Życie w posiadłości toczy się harmonijnym, ustalonym rytmem. Ukrywająca się przed światem Constance piecze ciasta, przyrządza obiady, opiekuje się schorowanym stryjem, zaś rozbrykana Merricat (choć to już 18-latka) dotrzymuje jej towarzystwa, tworząc wokół siebie świat pełen symboli i dziwactw, rytuałów, takich jak na przykład zakopywanie w ziemi rodzinnych (drogocennych) pamiątek. Sielankę burzy pojawienie się kuzyna Charlesa, w którym Merricat widzi intruza, i którego stara się pozbyć swoimi specjalnymi sposobami.

Zawsze mieszkałyśmy w zamku to intrygująca, tajemnicza opowieść o kobietach, których motywy postępowania są bardzo niejasne. Nie znamy myśli dobrze ułożonej, spokojnej Constance, za to jej siostrze paranoicznie wydaje się, że musi bronić harmonii ich wspólnego, świadomego zamknięcia. Historia tragicznej śmierci części rodziny wplata się w ich codzienne rytuały. Czytelnicy łakomi horrorowych akcentów z pewnością chcieliby dowiedzieć się  znacznie więcej o całym zdarzeniu, jednak autorka zdradza niewiele — i całe szczęście, bo to dodaje fabule prawdziwego smaku.

***
Jackson Shirley, Zawsze mieszkałyśmy w zamku, przeł. Ewa Horodyńska, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2018, s. 224.
15:21 No comments
Older Posts

Od autorki

About Me

Witaj na stronie Przestrzeni
i rozgość się.
Znajdziesz tu literaturę historyczno-podróżniczą, reportaże, klasykę grozy, tajemnicze powieści.
Często wracam również do książek dla dzieci, dobrego sci-fi, czy Stephena Kinga.

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Moja kuzynka Rachela | Daphne du Maurier

2026 Reading Challenge

2026 Reading Challenge
Przestrzenie has read 0 books toward her goal of 30 books.
hide
0 of 30 (0%)
view books

RODZAJ

  • literatura amerykańska (72)
  • literatura angielska (48)
  • literatura australijska (3)
  • literatura francuska (3)
  • literatura hiszpańska (2)
  • literatura irlandzka (5)
  • literatura koreańska (1)
  • literatura niemiecka (8)
  • literatura norweska (7)
  • literatura polska (69)
  • literatura portugalska (2)
  • literatura szwedzka (14)
  • literatura słowacka (5)

Autor

  • Abbott Rachel (4)
  • Bradbury Ray (1)
  • Christie Agatha (1)
  • Clarke Arthur C. (1)
  • Dick Philip K. (2)
  • Forster Edward Morgan (1)
  • Gaiman Neil (1)
  • Greene Graham (2)
  • Herbert Frank (1)
  • Hesse Hermann (1)
  • Hill Susan (1)
  • Jackson Shirley (2)
  • Jacobsen Roy (3)
  • Jansson Tove (2)
  • Karika Jozef (4)
  • King Stephen (8)
  • Lem Stanisław (2)
  • Link Charlotte (2)
  • Paris B. A. (3)
  • Puzyńska Katarzyna (5)
  • Sapkowski Andrzej (2)
  • Stone Tom B. (2)
  • Theroux Paul (2)
  • Urbanowicz Artur (1)
  • Ware Ruth (2)
  • Wiśniewska Ilona (3)
  • du Maurier Daphne (3)
  • Łuszczyński Dominik (8)

Ilustrator

  • Aisato Lisa
  • Chmielewska Iwona
  • Dziubak Emilia
  • Jeram Anita
  • Klassen Jon
  • Martin Emily W.
  • Rutten Mélanie

Wydawnictwo

Akapit Press Albatros Amber Bum Projekt C&T Czarne Czuczu Czwarta Strona Dowody na Istnienie Dwie Siostry Dwukropek Egmont EneDueRabe Ezop Feeria Filia Format Gereon Grupa Wydawnicza Foksal Harper Collins Książkowe Klimaty Kultura Gniewu MAG Mamania Marginesy Media Rodzina Nasza Księgarnia Novae Res Otwarte Pascal Planeta Czytelnika Prószyński i s-ka Rebis Replika Sonia Draga Supernowa Słowne TADAM Tako Tekturka Vesper Videograf W.A.B. Wielka Litera Wilga Wydawnictwo AA Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Kropka Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Poznańskie Wydawnictwo Warstwy Wytwórnia Zakamarki Zielona Sowa Znak Zysk i S-ka audioteka Świat Książki

Zaglądam do:

  • Przeczytałam książkę
    "Piękno ludu" Merete Pryds Helle
  • Literackie skarby świata całego
    Heretyczki. O Angelusie dla Kateřiny Tučkovej i Julii Różewicz [komentarz]
  • unSerious
    Cykl: Kroniki Imperium Legendarnych Lachów # 1: Zło-to
  • To przeczytałam
    Christine Lindop - Ned Kelly
  • made by bibi
    Chmurka i Burza grają w piłkę/ubierają choinkę
  • K-czyta | Blog książkowy
    Dianne Freeman - Poradnik prawdziwej damy. Dobre maniery a morderstwo
  • Qbuś pożera książki
    Dynamiczne szachy geopolityczne, czyli „Cień Hegemona” Orsona Scotta Carda
  • Koczowniczka o książkach
    „Kocie kocyki” Kiyoshi Shigematsu
  • Świat fantasy
    Zapowiedzi październik 2026
  • Jeden akapit
    „Rozmyślania” Marek Aureliusz
  • ex libris Marty - blog o czytaniu, głaskaniu, wąchaniu oraz tuleniu książek i komiksów
    Post Świętego Michała Archanioła - ks. Mateusz Szerszeń CSMA
  • Dosiakowe Królestwo
    Nie z tego świata. Na tropie zjawisk paranormalnych - Ben Machell
  • Książki na plaży
    Trzy włoskie kryminały
  • Books Far From The Crowd
    Jak nie przeczytałam stu książek w rok
  • Spacer wśród słów
    Sosuke Natsukawa "O kocie, który ratował bibliotekę" - recenzja
  • Varia czyta
    Karuzela z Mordercami - Alex Rogoziński
  • Wokół Faktu
    5 książek na Dzień Mamy idealnych na prezent. Te nowości wywołają uśmiech na twarzy mamy
  • Klasyka literatury popularnej
    Duchy nocy wigilijnej.
  • Czytam to i owo...
    PIKNIKI Z KLASYKĄ: O "Oliverze Twiście" rozmawiamy w 208. rocznicę urodzin Charlesa Dickensa
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Wszystkie treści zamieszczane na tym blogu (zarówno teksty, jak i fotografie) są mojego autorstwa i są chronione prawem autorskim [Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa: 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych].

Wizyty

© Przestrzenie tekstu 2026

Created with by ThemeXpose