A to | Peter H. Reynolds

"Ramon rysował i rysował bez końca.
A-to rysowanie było wspaniałe!"

Robiliście coś kiedyś... a-to? Albo czuliście się a-to? Zapewniam Was, że tak! Nawet jeśli teraz brzmi to dziwacznie, po zajrzeniu do książki Petera H. Reynoldsa, przekonacie się jak wielki sens może mieć ten słowny twór. Przynajmniej ja wielokrotnie czułam się głupkow-a-to (nie głupio!), albo próbowałam stworzyć coś prozow-a-tego. W każdym razie chodzi o nieszablonowe oddawanie rzeczywistości, a konkretniej niepohamowaną kreatywność, która nie tylko wymyka się kanonom, ale i sprawia nam dużo frajdy. Może być pokraczna i nietypowa. To właśnie do nieskrępowanego wyrażania siebie nawołuje autor A to. A może również do życia po swojemu, do odbierania i kształtowania świata na swój własny, niepowtarzalny sposób.

Bohaterem A to jest Ramon, który uwielbia rysować. Gdy jego brat zaczyna naigrywać się z jego twórczości, chłopiec porzuca pasję jednak tylko na chwilę! Okazuje się, że rysunki Ramona zachwycają jego młodszą siostrę, która dostrzega w nich coś więcej niż można by zobaczyć na pierwszy rzut oka. Uważa na przykład, że wazon narysowany przez brata wygląda wazonow-a-to i to jest świetne.

Proste i piękne. Ma zachęcać dzieci do odkrywania ich talentów i do wiary we własne możliwości. Podkreśla również, że ważne jest robienie tego, co się lubi, nawet jeśli trochę nam się nie udaje, albo odbiegamy od schematu. Rysunki w książce są bardzo skromne, tworzone jakby w pośpiechu dziecięcą ręką, co jeszcze bardziej podkreśla przesłanie książki. Cieszę się, że kiedyś pokażę ją Najmniejszemu.




***
Reynolds Peter H., A to
, tłum. Zofia Raczek, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2021, s. 32.



Za możliwość poznania tej ważnej książki
dziękuję wydawnictwu:
https://mamania.pl/

Zajrzyj również tu:

0 komentarze

POLECAM SERIĘ KSIĄŻEK:


Strachociny