I że cię nie opuszczę | Michelle Richmond

"Przyjmijcie, proszę, moje najszczersze 
gratulacje z okazji zbliżających się zaślubin. 
Szanujcie małżeństwo, a szczodrze Was obdarzy."

Niczego nie ukrywajcie, nie zdradzajcie, kupujcie sobie prezenty przynajmniej raz w miesiącu, wyjeżdżajcie na urlopy. Odpadają późne powroty z pracy i zabieranie projektów do domu. Macie przestrzegać zasad napisanych małym druczkiem, a Wasze małżeństwo będzie zgodne, szczęśliwe i trwałe. Gorzej, jeśli nie wypełnicie poleceń. Kiedy między aperitifem a kawą na wykwintnym przyjęciu ktoś krzywo na Was spojrzy, kiedy powiecie coś nie tak, spotkacie się z nieodpowiednią osobą, nie odbierzecie telefonu od współmałżonka będzie po Was. Brzmi zabawnie? Absurdalnie? Idiotycznie? Powiedzcie to jednak Jake'owi i Alice z porywającego thrillera Michelle Richmond. Im raczej nie było do śmiechu.
 
Świeżo po ślubie, Alice (prawniczka) i Jake (terapeuta) znajdują wśród weselnych prezentów tajemnicze pudełko. Oryginalny przedmiot okazuje się zaproszeniem do wstąpienia w szeregi sekretnej organizacji o nazwie Pakt, której celem jest pomoc w utrzymaniu trwałego, szczęśliwego małżeństwa — związku aż po grób. Już teraz spokojnie mogą przebiec Wam po plecach ciarki, a na myśl nasunąć skojarzenia z sektą. Jednak czujność młodego małżeństwa zostaje uśpiona, i tak, zamiast spędzać radośnie pierwsze chwile po ślubie, Jake i Alice wplątują się w niezwykle wyrafinowaną, ale i niebezpieczną grę. Grę, która może ich wiele kosztować.

Interesujący, solidnie trzymający w napięciu thriller psychologiczny, który pędzi w nieoczekiwaną stronę. Co ciekawe, narratorem jest wyłącznie Jake i dlatego poznajemy tylko jego emocje. Brakowało mi relacji Alice, wiele spraw pozostało przez to w ukryciu, jednak to nadało powieści jeszcze większej tajemniczości. Przyznam, że czytałam I że cię nie opuszczę z wypiekami na twarzy, a to chyba zawsze dobra rekomendacja. 

***
Richmond Michelle, I że cię nie opuszczę, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2018, ebook.

Zajrzyj również tu:

0 komentarze

Wszystkie treści zamieszczane na tym blogu (zarówno teksty, jak i fotografie) są mojego autorstwa i są chronione prawem autorskim [Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa: 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych].