Wyspa niebieskich lisów. Legendarna wyprawa Beringa | Stephen R. Bown

"Mała grupka marynarzy na tyle silnych,
że byli w stanie chodzić, wyruszyła na rekonesans
i zrozumiała, że znaleźli się na pozbawionej drzew,
bezludnej wyspie, której nie ma na żadnej mapie."


Atakowani przez lisy polarne, wymęczeni szkorbutem i wielotygodniową walką z żywiołem. Tak ich zastajemy. To uczestnicy największej w dziejach naukowej ekspedycji, wiodącej przez Syberię po wybrzeża Ameryki Północnej. Długo wzbraniałam się przed Wyspą niebieskich lisów, przekonana, że na taką pozycję potrzebuję czasu i skupienia (spodziewałam się ekscytującej, ale i wymagającej żeglarskiej relacji). Dopiero kiedy mój mąż wspomniał (z nutą trwogi w głosie), że "jest taka książka, gdzie rozbitkowie lądują na wyspie pełnej groźnych niebieskich lisów" i że podobno to "coś mocnego", pomyślałam, że ta rekomendacja brzmi wystarczająco sensacyjnie i nie ma sensu zwlekać. Jednak zamiast (a raczej: opórcz!) przerażającej historii o hordzie mordeczych lisów, dostałam porywającą opowieść o wielkiej wyprawie, pełną niesamowitych podróżniczo-odkrywczych smaczków, jak i fragment bardzo przystępnie przedstawionej historii XVIII-wiecznej Rosji. Stephen R. Bown pisze z niesamowitym rozmachem, polotem, podsyca ciekawość i stopniuje napięcie. Z naukowców robi bohaterów, z dowódców szaleńców. Wszystko to na tle nieodkrytych syberyjskich szlaków, wzburzonych morskich głębin, mrozów i wiatrów. Krok po kroku przedstawia nam tajniki wyprawy, by na koniec wyjawić, co tak naprawdę wydarzyło się na Wyspie Beringa, czy może w istocie na... Wyspie niebieskich lisów.

Car Rosji Piotr I Wielki, człowiek niezwykle ambitny i ciekawy świata, entuzjasta europeizacji, postanawia powołać do życia wyprawę w celu odkrycia "jednego z ostatnich niezbadanych obszarów na Ziemi" znajdującego się na Północnym Pacyfiku, by znaleźć połączenie między Azją a Ameryką Północną. Przywódcą ekspedycji ma być Duńczyk Vitus Bering. Najpierw wyrusza Pierwsza Ekspedycja Kamczacka, której zadaniem jest przejście przez Syberię. Stanowiła ona swoiste utorowanie drogi przed kolejną wyprawą. Ta właściwa, Druga Ekspedycja, zwana Wielką Ekspedycją Północną otrzymuje już bardziej rozbudowane zadania, szczególnie pod kątem naukowym. To właśnie w niej uczestniczy ekscentryczny lekarz i botanik Georg Steller. Ekspedycja wypływa na dwóch okrętach św. Piotrze i św. Pawle, jednak tylko św. Paweł dobija do brzegów Kamczatki.

Wyspa niebieskich lisów
okazała się dla mnie ogromnie pasjonująca. Przyznaję, że czekałam z niecierpliwością na moment, kiedy załoga dotrze do tej osławionej wyspy (oczywiście dla nich była to wyspa nieznana, co więcej byli przekonani, że są na Kamczatce), choć gdy to nastąpiło, moje zainteresowanie obejmowało już całokształt. Tu uwaga! Jeśli nie znacie tej historii i nie chcecie pozbawić się elementu zaskoczenia, nie czytajcie kalendarium zamieszczonego na początku książki. Niestety ja wiedziałam, jak potoczą się losy wyprawy. To jednak nie odebrało mi radości z lektury i w ten sposób poznałam szczegóły tej szalonej opowieści opartej o zachowane zapiski uczestników legendarnej wyprawy Beringa.

***
Bown Stephen R., Wyspa niebieskich lisów. Legendarna wyprawa Beringa
,
tłum. Krzysztof Cieślik, Maciej Miłkowski, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2020, s. 384.

Zajrzyj również tu:

0 komentarze

POLECAM SERIĘ KSIĄŻEK:


Strachociny