Dzikie miejsca | Robert Macfarlane

"Zakręt rzeki, styk czterech pól, drzewo do wspinania,
fragment starego żywopłotu lub cześć lasu widziana z drogi, 
którą regularnie jeździmy 
 tyle może wystarczyć."

Poboczne drogi, miedze, zagajniki. Zagubione wyspy, doliny i jary. Robert Macfarlane wyrusza w poszukiwaniu dzikich miejsc, które uchowały się jeszcze w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Choć tak naprawdę takie miejsce, niedostępne na mapach, może być wszędzie. Czasem wystarczy wejść w las i wspiąć się na drzewo (co autor osobiście praktykuje!), by znaleźć się na odludziu. Dzikie miejsca to specyficzny pamiętnik podróżny, pełen zewu natury, pięknych krajobrazów, rześkiej wody i czystego powietrza. Znajdziemy tu wiele ciekawych spostrzeżeń i opisów z pozoru zupełnie normalnych przestrzeni, które jednak gdzieś nam umykają i których jest już niestety coraz mniej. 

"Śledziłem bieg rzek, gdy spadały z urwisk i odgadywałem kształty skał, w których rzeźbiły sobie drogę. Zakreślałem bezimienne porośnięte lasem wyspy na szkockich jeziorach i w irlandzkich zatoczkach, wyobrażałem sobie, jak do nich dopływam, a potem wspinam się na drzewa i pod nimi śpię". 

Dzikie miejsca Roberta Macfarlane'a to próba stworzenia niecodziennej mapy miejsc, których nie ma w żadnym turystycznym przewodniku ("mapą jest ta książka"). Podział na rozdziały porządkuje charakter odwiedzanych przez autora terenów. Mamy tu lasy, szczyty, wyspy, doliny, holwegi ("wyryte ścieżki"), mierzeje. Uroków każdego z wybranych destynacji doświadczamy niemal namacalnie razem z autorem, który dokładnie opisuje wszystko, co napotyka, przywołuje historię danego miejsca oraz przeżycia innych ludzi (pisarzy, artystów, podróżników), związane z ich kontaktem z naturą. Wszystkie te opisy i przemyślenia, a przy tym dość stonowany oraz wyważony ton wypowiedzi sprawiają, że lektura książki Macfarlane'a momentami trochę przytłacza. Sama musiałam ją sobie dawkować i siadać do niej w odpowiednim nastroju (nie udałoby mi się połknąć tej książki na raz) —  niestety za każdym razem bez entuzjazmu. Liczyłam na zachwyt, który nie nadszedł. Może kiedyś jeszcze do niej wrócę i odkryję coś, to teraz jakoś mi umknęło. 

***
Macfarlane Robert, Dzikie miejsca
,
tłum. Katarzyna Bażyńska-Chojnacka, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2024, s. 368.

Zajrzyj również tu:

0 comments