facebook instagram Goodreads
Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Spis treści
  • Jeśli szukasz...
    • Przestrzeni faktu
      • kryminalistyka
        • Antropologia sądowa
        • Botanika sądowa
      • literatura faktu
      • Podróżnicze
      • Reportaż
      • Wyprawy & odkrycia
    • Przestrzeni grozy
      • Horror
      • Thriller
      • kryminał
    • Przestrzeni dla dzieci
      • Albo młodzieży
    • FANTASTYKI
      • Literatura fantasy
      • sci-fi
    • Klasyki
    • ♦ Magii na Przestrzeniach ♦
    • Pięknego wydania...
      • Komiksy
      • Picturebooki nie tylko dla dzieci
    • Wyjątkowej prozy
  • Na dokładkę
    • Audiobooki
    • * Mój dawny blog *
    • Starocie na Przestrzeniach
    • Wyzwania czytelnicze
      • Archiwalne
  • Serie
    • Dla dzieci i młodzieży
      • Strachociny
      • Szkoła przy cmentarzu
      • Wakacje z Koszmarkiem
    • Reporterskie / podróżnicze
      • Amerykańska
      • Orient Express
      • Reportaż Czarnego
      • Seria podróżnicza Wyd. Poznańskiego
      • Seria reporterska Wyd. Poznańskiego
    • Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
    • Serie sci-fi i fantasy
      • Wehikuł czasu
      • Wiedźmin
  • O mnie
  • Kontakt

Przestrzenie tekstu

"— Strach — powiedział. — Czuję strach. 
Czyż to nie interesujący zapach?"


Początek wakacji, obóz w środku lasu i straszne historie opowiadane nocą przy ognisku. A jeśli te wszystkie opowieści o wilkołakach, człowieku z hakiem zamiast ręki, czy o Upiorze Lodowatego Wiatru okażą się prawdziwe? Obóz strachem podszyty to jeden z wielu tomów cyklu Szkoła przy cmentarzu autorstwa Toma B. Stone'a (a raczej Noli Thacker). Ta krótka książeczka dedykowana młodszemu odbiorcy, to prawdziwa frajda również dla starszych fanów historii z dreszczykiem. Mamy tu powiew młodości, chłopięce rozterki, obozową codzienność, ale przede wszystkim porządną dawkę oldschoolowej grozy. Na lato jak znalazł! 

Alex wybiera się na wakacyjny obóz o wdzięcznej nazwie Nigdy więcej (Nevermore — inspiracja twórczością Edgara Allana Poego z pewnością niesie za sobą pewne konsekwencje シ). Już w drodze ma okazję stanąć oko w oko z pewnym zagrożeniem — niedźwiedziem, a może nawet... wilkołakiem. Niemniej stanowi to doskonałe preludium do tego, co czeka go po dotarciu do obozowiska. Mimo przyzwyczajenia do dziwnych zjawisk w Szkole przy cmentarzu, do której uczęszcza, chłopak nie spodziewa się, że wakacje przyniosą mu równie mocno mrożące krew w żyłach przygody. Straszne historie, które w kółko opowiadają sobie obozowicze, zaczynają się ziszczać! Na domiar złego Alex musi dzielić namiot z nieporadnym Garthem, a w okolicy krąży tajemniczy Jason Traper — człowiek z hakiem. 

Obóz strachem podszyty z powodzeniem można łyknąć w jedno czerwcowe popołudnie, zabrać na wycieczkę pod namiot, albo podczytywać nocą pod kocem przy świetle latarki (ta książka aż się o to prosi!). Akcja jest dynamiczna, trzyma w napięciu i straszy odpowiednio do wieku odbiorcy. Do tego treść nie jest bardzo wymagająca, więc powinno poradzić sobie z nią czytające już dziecko. Nie ma co się martwić, jeśli nie zna się innych części z cyklu, ponieważ to zupełnie odrębna historia. Warto również doczytać książkę do końca, bo czeka tam zaskakujący plot twist. 

***
Stone Tom B., Obóz strachem podszyty
, tłum. Paweł Korombel
, Wydawnictwo Da Capo, 2001, s. 128.

09:56 1 comments

"Czy to wiatr poruszył krzakiem, czy w ciemnościach coś się kryło?
A ten upiorny dźwięk wydał polujący puszczyk, czy raczej ich tropem 
szły zmory zrodzone na Diablaku?"


Potwory z Diablaka to druga część cyklu pt. Wakacje z Koszmarkiem autorstwa Justyny Drzewickiej. Już pierwszą, Gniazdo wampirów, przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i zainteresowaniem, ale to Potwory z Diablaka prawdziwie mnie wciągnęły. Nigdy nie odmówię dobrej przygodówki z dreszczykiem, nawet jeśli przeznaczona jest dla młodszego odbiorcy. Tym razem tego dreszczyku jest naprawdę sporo. Klimat Beskidów i mrocznej Babiej Góry, tajemniczy urlopowicze, nadprzyrodzone zjawiska. Miejsce wydarzeń działa na wyobraźnię, a podsycają ją miejskie legendy. Czy słynny szczyt górski o mrocznej nazwie Diablak jest... nawiedzony? 

Jedenastolatkowie Kacper i Lena wraz z dziadkami oraz psem Maliną, po ekscytującym i trochę niebezpiecznym (więcej w Gnieździe wampirów) pobycie w Bieszczadach, wyruszają w Beskidy. Ich celem jest słynny szczyt Diablak. Rodzina instaluje się na polu kempingowym u pana Romka, gdzie spotykają dość enigmatyczne osobistości. Dla Kacpra i Leny nie będą to beztroskie wakacje, ponieważ ich misją jest poznanie sekretu Diablaka. 

Całkiem przyjemnie jest zwiedzać Polskę śladem tajemniczych miejsc, słuchać strasznych historii i bawić się w detektywa. Potwory z Diablaka przynoszą mnóstwo wrażeń, zapierają dech i wciągają. Zgrabne opisy, sympatyczni bohaterowie, pozytywne przesłanie. Autorka pozwala sobie na dużą dawkę grozy, ale w końcu taki jest zamysł całego cyklu. Mnie zaintrygowały wszystkie zagadki, które mieli do rozwiązania młodzi bohaterowie, bawiło zachowanie dziadków, jak również wzruszała koleżeńskość i dojrzałość dzieci. Podoba mi się obraz dzieciństwa, jaki kreśli Drzewicka. Wakacje mogą być dużo bardziej interesujące bez wlepiania nosów w telefony. Przecież o wiele ciekawiej jest szukać tajemniczych kamieni, śledzić podejrzanego sąsiada, czy uciekać przed widmowym jeźdźcem na koniu. Prawda?

***
Drzewicka Justyna, Potwory z Diablaka, Wydawnictwo Dwukropek, Kielce 2024, s. 208.

12:21 No comments

"Od chwili śmierci stryja, od chwili, gdy stała nad jego grobem 
w objęciach lodowatego jesiennego wiatru, 
wszystko zaczęło przybierać formę groteski, 
gdzie trupy, śmierć i duchy tańczą ze sobą 
w nierozerwalnym pląsie pełnym napięcia i strachu."


Groza, która czai się gdzieś za plecami. Powoli wślizguje za kołnierz jesiennego płaszcza. Towarzyszy czytelnikowi bardziej za sprawą niesamowitej, mrocznej atmosfery niż może nawet przez konkretne wydarzenia zawarte w książce. W Domu na Wrzeszczącym Wzgórzu, gdzie nic nie jest oczywiste ani przewidywalne, strach nabiera innego wymiaru. Zgrabne konstruowanie napięcia, skupienie na nastrojowości. W ten sposób klimat swoich dzieł budowali klasycy grozy. Jednak akcja kolejnego horroru Dominika Łuszczyńskiego osadzona jest w czasach współczesnych, co odzwierciedla również jej stylistyka. Niemniej nie ma w tym makabry, której autor nie poskąpił Pustym mogiłom (tytule zdecydowanie innego rodzaju). Nie ma też tej szczególnej podniosłości właściwej wybitnemu, choć wymagającemu Ogrodowi konających dusz. Mimo że Ogród był dla mnie dotąd najlepszą książką w twórczości Łuszczyńskiego, to Dom na Wrzeszczącym Wzgórzu w pewien sposób mi go przypomina. Może to ta aura tajemniczości i niepokoju. Przeczucie czegoś strasznego, co zaraz zmaterializuje się na naszych oczach i z pewnością wymknie się konwencjonalnym wytłumaczeniom. 

Posępne miasteczko Starzyny. To tutaj trafia młoda Daria Sabatowska, która po śmierci stryja nieoczekiwanie dziedziczy jego osobliwy antykwariat. Jednak pełna unikatowych przedmiotów, ale i zaniedbana Obscuria nie będzie spędzać snu z powiek Darii. Na jej drodze pojawią się bowiem dziwni ludzie, nawiedzą ją niepokojące sny i kobieta zacznie podejrzewać, że stryj zajmował się czymś zgoła odmiennym niż tylko sprzedażą zwyczajnych antyków. Do tego zostanie zaproszona do zjawiskowej rezydencji na pewne tajemnicze wydarzenie. 

Fabuła Domu na Wrzeszczącym Wzgórzu bardzo powoli zmierza ku zaskakującej, dynamicznej kulminacji, której trudno byłoby się domyślić przez większą część książki (sam tytuł robi nam również małego psikusa). Nastawienie na zobrazowanie ponurej i złowieszczej atmosfery, niejasna profesja zmarłego (dwukrotnie!) antykwariusza, poczucie zagrożenia głównej bohaterki — już to wszystko stanowi podstawę naprawdę dobrego horroru. Jednak autor idzie o krok dalej i szykuje wyjaśnienie ocierające się o okultyzm, z motywem igrania ze śmiercią i perspektywą zaświatów. To coś dla miłośników powoli rozkręcających się horrorów, w których detale mają znaczenie, klimat gra pierwsze skrzypce, zaś rozwikłanie tajemnic prawdziwie wbija w fotel. I chociaż sama spodziewałam się trochę innego motywu, ten zaproponowany w książce okazał się znacznie lepszy. 

***
Łuszczyński Dominik, Dom na Wrzeszczącym Wzgórzu, Wydawnictwo Planeta Czytelnika, Łódź 2025, s. 250.

08:26 No comments

"Pewne jest, że miejsce to pozostaje pod wpływem
czarodziejskich mocy."


Mroczne gotyckie opowieści o sennych dolinach, starych zamkach i duchach czyhających na rozstaju dróg. Washington Irving w swoich trzech krótkich historyjkach zmieścił niesamowity klimat upiornych legend. Jeździec bez głowy, Rip Van Winkle oraz Upiorny narzeczony to kwintesencja dziewiętnastowiecznej literatury grozy, w której pierwsze skrzypce grają tajemnicza atmosfera, baśniowość, a także umiejętności literackie. Typowe straszenie jest kwestią drugorzędną i zawiodą się ci, którzy szukają u Irvinga modelowego horroru. Dobrym skojarzeniem jest nuta fantazyjnej groteski, którą zaobserwował oraz oddał w swojej luźno opartej na tekście filmowej adaptacji Jeźdźca bez głowy Tim Burton. 

"Można by pomyśleć, że tego, kto ściga się z goblinami, czekają raczej przykrości". Trzy zestawione teksty Washingtona Irvinga przywodzą na myśl stare legendy opowiadane przed snem, w których jawa miesza się ze światem strachów i dziwów. Każde z nich ma swój osobliwy klimat, każde opisuje inne wydarzenia. Mamy wiejskiego nauczyciela Ichaboda Crane'a, który uwielbia historie o duchach, a w jego stronach od lat szepcze się o widmowym Jeźdźcu bez głowy. Mamy Ripa Van Winkle'a, który uciekając przed obowiązkami, wyrusza w góry Catskills, gdzie jego los odwróci się na zawsze. Wreszcie towarzyszymy baronowi czekającemu wraz z zaproszonymi na ucztę gośćmi na młodego hrabię — przyszłego narzeczonego swojej córki. 

Z tymi krótkimi opowiadaniami Washingtona Irvinga śmiało można spędzić jeden z jesiennych wieczorów. Unoszący się w powietrzu nastrój tajemnicy i niesamowitości, intrygujące wydarzenia, barwne opisy, mroczne dramaty bohaterów. Niesamowite, jak w tak krótkich formach można zawrzeć tyle obrazowych oraz inspirujących motywów. 

***
Irving Washington, Jeździec bez głowy i inne opowiadania, tłum. Mira Czarnecka, Wydawnictwo Nowa Baśń, Poznań 2022, s. 128.

09:19 1 comments

"(...) dookoła siebie spostrzegamy tylko to, co w nas tkwi, 
niezwykłe rzeczy zaś przytrafiają się nam 
tylko w niezwykłym nastroju."


Jak wielka to przyjemność czytać o duchach i zjawach — i to w klasycznym wydaniu! Jednak tytuł zbioru opowiadań, wśród których znalazły się dzieła Oskara Wilde'a, Abrahama Merrita, czy Margaret Oliphant, ani chwili nie powinien Was zwodzić. Letniej atmosfery jest tutaj jak na lekarstwo, za to duchów... o tak, duchów nie zabraknie. Dlatego antologię Wakacje wśród duchów można śmiało (albo z lekkim przestrachem, w końcu to opowiadania grozy) czytać o dowolniej porze roku, zaś jesień zdaje się do tego najbardziej odpowiednia. Wstąpcie zatem za próg domostwa Canterville Chase, zapuśćcie się w okolice starego kurhanu w Pallinghurst Barrow, albo zajrzyjcie późnym popołudniem w pewne tajemnicze biblioteczne okno. Nastrój niepokoju nie odstąpi Was aż do końca. 

O pewnym nieszczęśliwym duchu, którego nikt się nie boi. O zbrodniach dokonanych z osobliwych pobudek. Enigmatycznych widmowych krainach, dziwnej opowieści starej piastunki. Leśnych zjawach i pojawiających się znikąd... małych rączkach. Każde z opowiadań ma swój niepowtarzalny klimat, nie zawsze jednak jest on na tyle mroczny, by rzeczywiście przestraszyć czytelnika. Tak Duch z Canterville, czy Zbrodnia Lorda Arthura Saville'a (oba autorstwa Oskara Wilde'a) będą trochę bawić, z kolei Leśne kobiety Abrahama Merrita mogą nas nieco zaniepokoić, choć w zupełnie innym kontekście niż robią to konwencjonalne historie o duchach. Zaś na przykład Podnieść martwych z grobu Margaret Oliphant to pokaźne objętościowo dziełko godne osobnego wydania. Warto zaznaczyć, że wiele z tych opowiadań łączy aspekt przyrodniczy. 

Trudno nie docenić Wakacji wśród duchów pod kątem kunsztu literackiego. Każdy z autorów to mistrz pióra i straszy na swój specyficzny sposób. Wiadomo, że nie wszystkie opowiadania mnie porwały, jednak delektowałam się nimi niespiesznie przez całe tegoroczne lato. Jeśli przygotujecie się na grozę w klasycznym wydaniu, teksty tych mniej lub bardziej znanych pisarzy z pewnością zrobią na Was wrażenie. I pamiętajcie: "Nigdy nie należy łączyć opium i upiorów". Upiory zdecydowanie wystarczą. 

***
Wakacje wśród duchów. Antologia opowiadań o duchach
, tłum. Jerzy Łoziński, Janusz Ochab
, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2021, s. 568.

09:14 No comments

"Wszyscy robimy, co możemy, 
i to musi wystarczyć... a nawet jeśli nie wystarczy, 
i tak musi wystarczyć."

Kiedy dotyka jakiegoś człowieka, widzi jego przeszłość i przyszłość. Nie wszystko. Istotne, bądź mniej ważne szczegóły. To, czego nie udaje mu się dostrzec, skrywa się w martwej strefie. John Smith ma niezwykłą umiejętność, którą jego matka nazwałaby darem, on sam zaś — przekleństwem. Zresztą, wszystko, co przytrafiło się Johnny'emu Smithowi w pewien jesienny wieczór, można uznać za wynik działania złego fatum. Przed lekturą Martwej strefy Stephena Kinga nieszczególnie byłam przekonana do oparcia całej fabuły o motyw jasnowidztwa, chociaż nie stronię od wątków parapsychicznych w literaturze (u Kinga to w końcu nic nowego). Wiedziałam również, że to nie będzie horror w pełnej krasie i rzeczywiście dostałam coś na kształt mieszanki dramatu z thrillerem. Jednak nie można odmówić Martwej strefie sporej dawki grozy, zaś historia głównego bohatera nie tylko mnie wciągnęła, ale również mocno poruszyła. 

"Nigdy nic nie tracimy, Saro. Nic, czego nie można odzyskać". W małym miasteczku Cleaves Mills, lubiany przez uczniów młody nauczyciel angielskiego, Johnny Smith, wiedzie szczęśliwe, ułożone życie. Jest ostatni dzień października 1970 roku. Johnny wybiera się ze swoją dziewczyną Sarą na jarmark. Sam wieczór  nie wróży niczego złego, chociaż w pewnym momencie, gdy zakochani decydują się przystanąć przy kole fortuny, zaczynają dziać się dziwne i niepokojące rzeczy. Tego wieczoru Johnny ulega wypadkowi samochodowemu i zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po pięciu latach, odkrywa w sobie pewną szczególną zdolność. Nieoczekiwany dar jasnowidztwa raczej nie przyniesie mu niczego dobrego. 

Martwa strefa to prawdziwie smutna historia utraconej miłości, zmarnowanego życia, a może nawet... zaprzepaszczonego daru. Z drugiej strony fabuła książki naprawdę intryguje, a nastrój tajemnicy i niepokoju utrzymuje się od początku do końca. Mimo często niespiesznej akcji, wielu wątków obyczajowych, jak i... wzruszających momentów, Martwa strefa straszy w osobliwy sposób. To właśnie jest ta cudowna cecha powieści Kinga. Misternie wpleciona groza w z pozoru zupełnie zwyczajne wydarzenia. Martwa strefa roi się od kingowych smaczków i zdecydowanie zasługuje na równie mocne pochwały, jakie zbierają zwykle sztandarowe dzieła mistrza. Dla mnie to była naprawdę wyjątkowa powieść. 

***
King Stephen, Martwa strefa, tłum. Krzysztof Sokołowski, Wydawnictwo Prószyńki i S-ka, Warszawa 2021, s. 480.
10:59 No comments
Older Posts

Od autorki

About Me

Witaj na stronie Przestrzeni
i rozgość się.
Znajdziesz tu literaturę historyczno-podróżniczą, reportaże, klasykę grozy, tajemnicze powieści.
Często wracam również do książek dla dzieci, dobrego sci-fi, czy Stephena Kinga.

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Martwa strefa | Stephen King

2026 Reading Challenge

2026 Reading Challenge
Przestrzenie has read 0 books toward her goal of 30 books.
hide
0 of 30 (0%)
view books

RODZAJ

  • literatura amerykańska (71)
  • literatura angielska (47)
  • literatura australijska (2)
  • literatura francuska (3)
  • literatura hiszpańska (2)
  • literatura irlandzka (5)
  • literatura koreańska (1)
  • literatura niemiecka (8)
  • literatura norweska (7)
  • literatura polska (69)
  • literatura portugalska (2)
  • literatura szwedzka (14)
  • literatura słowacka (5)

Autor

  • Abbott Rachel (4)
  • Bradbury Ray (1)
  • Christie Agatha (1)
  • Clarke Arthur C. (1)
  • Dick Philip K. (2)
  • Forster Edward Morgan (1)
  • Gaiman Neil (1)
  • Greene Graham (2)
  • Herbert Frank (1)
  • Hesse Hermann (1)
  • Hill Susan (1)
  • Jackson Shirley (2)
  • Jacobsen Roy (3)
  • Jansson Tove (2)
  • Karika Jozef (4)
  • King Stephen (7)
  • Lem Stanisław (2)
  • Link Charlotte (2)
  • Paris B. A. (3)
  • Puzyńska Katarzyna (5)
  • Sapkowski Andrzej (2)
  • Stone Tom B. (2)
  • Theroux Paul (2)
  • Urbanowicz Artur (1)
  • Ware Ruth (2)
  • Wiśniewska Ilona (3)
  • du Maurier Daphne (2)
  • Łuszczyński Dominik (8)

Ilustrator

  • Aisato Lisa
  • Chmielewska Iwona
  • Dziubak Emilia
  • Jeram Anita
  • Klassen Jon
  • Martin Emily W.
  • Rutten Mélanie

Wydawnictwo

Akapit Press Albatros Amber Bum Projekt C&T Czarne Czuczu Czwarta Strona Dowody na Istnienie Dwie Siostry Dwukropek Egmont EneDueRabe Ezop Feeria Filia Format Gereon Grupa Wydawnicza Foksal Harper Collins Książkowe Klimaty Kultura Gniewu MAG Mamania Marginesy Media Rodzina Nasza Księgarnia Novae Res Otwarte Pascal Planeta Czytelnika Prószyński i s-ka Rebis Replika Sonia Draga Supernowa Słowne TADAM Tako Tekturka Vesper Videograf W.A.B. Wielka Litera Wilga Wydawnictwo AA Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Kropka Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Poznańskie Wydawnictwo Warstwy Wytwórnia Zakamarki Zielona Sowa Znak Zysk i S-ka audioteka Świat Książki

Zaglądam do:

  • Przeczytałam książkę
    "Pedro Páramo" Juan Rulfo
  • Koczowniczka o książkach
    „Wczorajsze curry, jutrzejszy chleb” Izumi Kizara
  • unSerious
    Cykl: Opowieści po Końcu # 2: Czasami nie mamy wyboru
  • Dosiakowe Królestwo
    Co możemy wiedzieć - Ian McEwan
  • To przeczytałam
    Josef Pohl - Ticho, mluví pachatel
  • made by bibi
    Inteligencja kwiatów
  • Świat fantasy
    Przytulne miejsce - Peter S. Beagle
  • Qbuś pożera książki
    Proste koszmary egzystencjalne, czyli „Jesteśmy snem” Ursuli K. Le Guin
  • K-czyta | Blog książkowy
    Josh Malerman - Malorie
  • Jeden akapit
    Dwie książki o szkockim folklorze (Folklore of the Scottish Highlands, The Anthology of Scottish Folk Tales)
  • ex libris Marty - blog o czytaniu, głaskaniu, wąchaniu oraz tuleniu książek i komiksów
    W ciemność - Anna Bolavá (recenzja)
  • Książki na plaży
    Lista najlepszych książek pierwszego półrocza 2026 roku.
  • Books Far From The Crowd
    Jak nie przeczytałam stu książek w rok
  • Spacer wśród słów
    Sosuke Natsukawa "O kocie, który ratował bibliotekę" - recenzja
  • Literackie skarby świata całego
    Moja walka. Skarbowa opowieść o roku 2025 [podsumowanie]
  • Varia czyta
    Karuzela z Mordercami - Alex Rogoziński
  • Wokół Faktu
    5 książek na Dzień Mamy idealnych na prezent. Te nowości wywołają uśmiech na twarzy mamy
  • Klasyka literatury popularnej
    Duchy nocy wigilijnej.
  • Czytam to i owo...
    PIKNIKI Z KLASYKĄ: O "Oliverze Twiście" rozmawiamy w 208. rocznicę urodzin Charlesa Dickensa
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Wszystkie treści zamieszczane na tym blogu (zarówno teksty, jak i fotografie) są mojego autorstwa i są chronione prawem autorskim [Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa: 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych].

Wizyty

© Przestrzenie tekstu 2026

Created with by ThemeXpose