facebook instagram Goodreads
Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Spis treści
  • Jeśli szukasz...
    • Przestrzeni faktu
      • kryminalistyka
        • Antropologia sądowa
        • Botanika sądowa
      • literatura faktu
      • Podróżnicze
      • Reportaż
      • Wyprawy & odkrycia
    • Przestrzeni grozy
      • Horror
      • Thriller
      • kryminał
    • Przestrzeni dla dzieci
      • Albo młodzieży
    • FANTASTYKI
      • Literatura fantasy
      • sci-fi
    • Klasyki
    • ♦ Magii na Przestrzeniach ♦
    • Pięknego wydania...
      • Komiksy
      • Picturebooki nie tylko dla dzieci
    • Wyjątkowej prozy
  • Na dokładkę
    • Audiobooki
    • * Mój dawny blog *
    • Starocie na Przestrzeniach
    • Wyzwania czytelnicze
      • Archiwalne
  • Serie
    • Dla dzieci i młodzieży
      • Strachociny
      • Szkoła przy cmentarzu
      • Wakacje z Koszmarkiem
    • Reporterskie / podróżnicze
      • Amerykańska
      • Orient Express
      • Reportaż Czarnego
      • Seria podróżnicza Wyd. Poznańskiego
      • Seria reporterska Wyd. Poznańskiego
    • Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
    • Serie sci-fi i fantasy
      • Wehikuł czasu
      • Wiedźmin
  • O mnie
  • Kontakt

Przestrzenie tekstu

"Pragnęłam tylko wspierać rozwój dziecka
w taki sposób, by było szczęśliwe i zdrowe..."

Zacznę prosto z mostu. Dziś będę pisać o książce skierowanej konkretnie do przyszłych lub świeżo upieczonych rodziców. A z racji, że sama jeszcze niedawno byłam świeżo upieczoną mamą (nadal się taką czuję, choć Najmniejszy jest już chwilę na świecie), to książka Dziecko od A do Z Tiny Payne Bryson bardzo mnie zainteresowała... czy raczej — zaintrygowała. Obietnica rozwiązania najważniejszych dylematów związanych z opieką nad niemowlakiem brzmi kusząco, chociaż same porady to nie wszystko. Autorka postanowiła iść krok dalej i poza dzieleniem się własnymi doświadczeniami, przedstawiła naukową stronę najbardziej palących problemów (a przecież jest ich sporo!), z jakimi muszą mierzyć się rodzice po przyjściu dziecka na świat. Konkretnie — podstawiła nam pod nos odpowiedzi poparte wieloletnimi badaniami. Wydawałoby się to wybawieniem dla tych, którzy nie wiedzą, jakiemu poradnikowi zaufać, które dobre rady są naprawdę... dobre, a których metod nie powinno się nigdy praktykować, mimo że sprawdziły się u dziecka koleżanki z pracy.


Szczepienia, odpieluchowanie, smoczek, rozszerzanie diety. Wiecie na co się piszecie, decydując na dziecko (oczywiście poza szczęściem, które Was już nigdy nie opuści 😀)? Przede wszystkim na... ogrom informacji atakujących Was z każdej strony. Mnogość poradników, portali parentingowych, programów, produktów, kursów w szkole rodzenia, porad z pierwszej ręki. Znalezienie we wszystkim złotego środka, rozsądna selekcja wiedzy, a przy tym kierowanie się własnym instynktem to prawdziwy ratunek dla rodzica. Jeśli jednak ktoś nie ma czasu (albo cierpliwości), ale chciałby ogarnąć temat, bo za moment zostanie postawiony w najważniejszej roli swojego życia, to książka Dziecko od A do Z może być dobrym rozwiązaniem. Ja poleciłabym ją jako wstęp do dalszych poszukiwań. Z pewnością nie jest to biblia młodego rodzica, bo często nawet nauka nie ma jednoznacznych odpowiedzi na wszystkie pytania. A i te udzielone nie zawsze wzbudzają zaufanie.

Tina Payne Bryson podeszła do tematu bardzo solidnie. Do każdej poruszanej przez nią kwestii — czy jest to temat używania chodzików, czy chustonoszenie — przedstawia dwa antagonistyczne stanowiska (to głosy "za" lub "przeciw"), do nich dołącza propozycję naukowego rozwiązania, ogólne wnioski, jak również dzieli się własnymi doświadczeniami. Wszystko jest przedstawione bardzo jasno i przystępnie, chociaż nie wszystkie odpowiedzi podane są na tacy. Wielokrotnie nawet naukowcy nie zgadzają się w niektórych kwestiach.

Ja ze swojej strony te wszystkie tematy, o których pisze autorka, zgłębiłam doskonale i miałam wyrobione zdanie jeszcze przed porodem 👶. Z niektórymi musiałam zmierzyć się od nowa, bo teoria teorią, a płaczące dziecko płaczącym dzieckiem, zaś w obliczu wielkich dziecięcych łez (albo pełnej pieluchy, choć podkreślę może, że Dziecko od A do Z to nie poradnik techniczny, ani instrukcja obsługi noworodka) zdobyta wiedza magicznie wylatuje z głowy. Nie zgadzam się z kilkoma kwestiami z książki, ale myślę, że każdy powinien podejść do niej zgodnie z własnym rozsądkiem. Dlatego Dziecko od A do Z jest dużą pomocą w zorientowaniu się, jakie dylematy czekają nas we wczesnym rodzicielstwie. Dobre na start, albo na skonfrontowanie ze zdobytą już wiedzą.

Za możliwość poznania tej ciekawej książki dziękuję wydawnictwu :
https://mamania.pl/

***

Bryson Tina Payne, Dziecko od A do Z
, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2021, s. 348.
19:57 No comments

"Daj się znaleźć, dzieciaku!
Gramy od nowa."


Rety, jaka to cudowna książka!
— powtarzałam sobie po każdym przeczytanym rozdziale, nie mogąc uwierzyć, jak bardzo i w jak krótkim czasie oczarował mnie Robert Fulghum. Już podczas wybierania tego tytułu, miałam przeczucie, że trafię na coś niezwykłego, choć to było zupełnie nieoczekiwane, bo ani okładka, ani tytuł raczej nie powinny do mnie przemówić (prędzej spodziewałabym się po nich jakiegoś poradnika). Dlatego ufajcie przeczuciom. A jeśli akurat Was zawodzą, możecie zaufać mi. Przynajmniej, jeśli chodzi o książkę Fulghuma ;)

Zabawne, lekkie, pokrzepiające, odstresowujące, a zarazem prawdziwie głębokie (nawet jeśli przewrotnie, na przykład niezapomniany rozdział o przechowywaniu kosmicznego pyłu w naszych domowych paprochach), poważne i poruszające. Trafił do mnie dowcip Fulghuma, jak i jego styl bycia, właściwy chyba tylko takim starszym panom, którzy swoje przeżyli i mają prawo trochę pomoralizować. Trafiły te błyski (jak zajączki... wiecie, te od zegarka i słońca) ukryte między wierszami, które dają do myślenia, a może nawet... zmieniają sposób myślenia. Wszystkiego, co naprawdę muszę wiedzieć, dowiedziałem się w przedszkolu z dopiskiem Niezwykłe rozważania o zwykłych sprawach to zbiór esejów, może nawet nietypowych kazań (Robert Fulghum jest emerytowanym pastorem) o wszystkim i trochę o niczym. O dzieciach, życiu, śmierci (czyli jednak o wszystkim!), sznyclach, zabawie w chowanego ("schował się zbyt dobrze"), wspomnianych już przeze mnie paprochach i o innych prostych sprawach, o których autor pisze nadzwyczaj cudownie. Normalnie, a jednak cudownie. Bo takie nasuwają mi się określenia.

Teksty w książce są krótkie. Czasem wystarczające, innym razem chciałoby się czytać dalej, podczas gdy Robert Fulghum już dawno zamknął temat jakimś mocnym zdaniem, zwykle skłaniającym do myślenia. Co jest tak wyjątkowego w rozważaniach na temat wody, brzydkich nazw roślin, wyposażenia cudzych łazienek, kabli rozruchowych, czy chłopaka, który przyszedł zgrabić autorowi liście z ogródka? A może inaczej. Jeśli nie dostrzegacie nic wyjątkowego w historiach o kałużach (teraz to już musicie przeczytać tę książkę!), małej syrenie, Konkursie Skrzypków w Dawnym Stylu w Weiser w stanie Idaho, albo o pierwszym locie balonem — cóż, to oznacza, że nie trafiliście jeszcze na książkę Fulghuma. "Podejdźcie tutaj. Do samej krawędzi. Chcemy wam coś pokazać". Pocieszna, rozluźniająca, ale i poruszająca najgłębsze struny w duszy. Potrzeba nam takich książek. Nawet bardzo.

Za możliwość przeczytania tej cudownej książki
dziękuję Wydawnictwu:

https://mamania.pl/

***
Fulghum Robert, Wszystkiego, co naprawdę muszę wiedzieć, dowiedziałem się w przedszkolu, tłum. Ewa Pater-Podgórna, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2020, s. 272.

19:48 No comments
"Jeśli mu tylko pozwolić,
dziecko zabierze swoje zagubienie w świecie
do lasu, opłucze je w strumyku
i wywróci na drugą stronę, żeby zobaczyć,
co się tam kryje."

"W przyrodzie dziecko odnajdzie wolność, wyobraźnię i prywatność". O ile dopuścimy nasze dzieci do małej polany w lesie, grubego konaru drzewa, czy brzegu rwącej rzeki. Choć częściej dotyczy to jakiegokolwiek "dzikiego" miejsca poza domem. Richard Louv, amerykański pisarz i dziennikarz, współzałożyciel organizacji wspierającej nowy ruch na rzecz natury, wychodzi z założenia, że współczesne pokolenie zostało pozbawione żywego kontaktu z przyrodą — cierpi na tzw. zespół deficytu natury. I niekoniecznie jest to wina nowoczesnych technologii (chociaż wstrząsają słowa dziecka: "lubię się bawić w środku, bo tam są wszystkie urządzenia elektryczne"), które wydają się młodym bardziej atrakcyjne. To dorosły, który sam jako dzieciak wchodził na drzewa, budował forty i łapał raki w strumyku, swojemu dziecku zabrania wyjść za płot. Sam oglądał z okien samochodu puste pola i mijane słupy telefoniczne, dziecku zaś proponuje ekran smartfona w ramach rozrywki podczas podróży. Ograniczenia wprowadzane nawet w dobrej wierze, mające na uwadze bezpieczeństwo dzieci (a może ich większą kontrolę), stopują ich naturalną żywiołowość, odcinają od uroków natury, jak i... pozbawiają najlepszych wspomnień.

Richard Louv w swojej publikacji nie tylko przedstawia, w jaki sposób zmieniło się w ciągu wielu lat postrzeganie i podejście do natury (głównie jednak podaje dane ze swojego amerykańskiego podwórka), ale również oferuje przykłady konkretnych działań, służących odzyskaniu utraconej z nią więzi. I nie do końca chodzi tu o zapewnienie kawałka zieleni na ogrodzonym placu zabaw, gdzie dziecko będzie bawić się pod czujnym okiem rodzica. Może to być sprzeciw wobec zakazu budowy domków na drzewach. Zielone szkoły, obozy letnie. Zmiana mentalności samych dorosłych. "Niech odkryją w sobie miłośników ptaków, wędkarzy, wędrowców i ogrodników", niech pokażą dzieciom, że czas spędzany na świeżym powietrzu może być prawdziwe atrakcyjny. To żywy kontakt z przyrodą najlepiej zapada w pamięć, gwarantuje nutę przygody, aurę tajemnicy. Wielu z nas pewnie przyznałoby za jednym z bohaterów książki, że i "w przyjaźniach zawiązanych w czasie zabaw na dworze jest coś wyjątkowego".

"Mówiłam jej, żeby była uważna, zamiast żeby uważała". Tyle ważnych zdań pada w książce Richarda Louva, mimo że dla polskiego odbiorcy może ona wydawać się ciut nieprzystająca do jego rzeczywistości. Autor, mimo obszernego materiału badawczego zebranego głównie w amerykańskiej scenerii, przemyca wiele uniwersalnych prawd. Ostatnie dziecko lasu to książka, którą powinien przeczytać nie tylko rodzic zainteresowany rozbudzeniem u dziecka przyrodniczej świadomości, ale i ten, do kogo nie do końca przemawiają argumenty za propagowaniem dzikiego dzieciństwa, czy ogólnie pojętą ochroną środowiska. Przed lekturą należy jednak się nastawić, że nie jest to czysto poradnikowa publikacja, a raczej rozprawa poparta mnóstwem badań i obserwacji, zaś jej naukowy język i silnie aktywistyczny charakter mogą nieco odstraszać. Ja jestem zachwycona zarówno samą ideą przyświecającą całej książce, jak i wieloma jej fragmentami.




Za możliwość przeczytania Ostatniego dziecka lasu 
dziękuję Wydawnictwu:

https://mamania.pl/

***
Louv Richard, Ostatnie dziecko lasu. Jak ocalić nasze dzieci przed zespołem deficytu natury, tłum. Anna Rogozińska, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2020, s. 432.
06:44 No comments
Older Posts

Od autorki

About Me

Witaj na stronie Przestrzeni
i rozgość się.
Znajdziesz tu literaturę historyczno-podróżniczą, reportaże, klasykę grozy, tajemnicze powieści.
Często wracam również do książek dla dzieci, dobrego sci-fi, czy Stephena Kinga.

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Martwa strefa | Stephen King

2026 Reading Challenge

2026 Reading Challenge
Przestrzenie has read 0 books toward her goal of 30 books.
hide
0 of 30 (0%)
view books

RODZAJ

  • literatura amerykańska (71)
  • literatura angielska (47)
  • literatura australijska (2)
  • literatura francuska (3)
  • literatura hiszpańska (2)
  • literatura irlandzka (5)
  • literatura koreańska (1)
  • literatura niemiecka (8)
  • literatura norweska (7)
  • literatura polska (69)
  • literatura portugalska (2)
  • literatura szwedzka (14)
  • literatura słowacka (5)

Autor

  • Abbott Rachel (4)
  • Bradbury Ray (1)
  • Christie Agatha (1)
  • Clarke Arthur C. (1)
  • Dick Philip K. (2)
  • Forster Edward Morgan (1)
  • Gaiman Neil (1)
  • Greene Graham (2)
  • Herbert Frank (1)
  • Hesse Hermann (1)
  • Hill Susan (1)
  • Jackson Shirley (2)
  • Jacobsen Roy (3)
  • Jansson Tove (2)
  • Karika Jozef (4)
  • King Stephen (7)
  • Lem Stanisław (2)
  • Link Charlotte (2)
  • Paris B. A. (3)
  • Puzyńska Katarzyna (5)
  • Sapkowski Andrzej (2)
  • Stone Tom B. (2)
  • Theroux Paul (2)
  • Urbanowicz Artur (1)
  • Ware Ruth (2)
  • Wiśniewska Ilona (3)
  • du Maurier Daphne (2)
  • Łuszczyński Dominik (8)

Ilustrator

  • Aisato Lisa
  • Chmielewska Iwona
  • Dziubak Emilia
  • Jeram Anita
  • Klassen Jon
  • Martin Emily W.
  • Rutten Mélanie

Wydawnictwo

Akapit Press Albatros Amber Bum Projekt C&T Czarne Czuczu Czwarta Strona Dowody na Istnienie Dwie Siostry Dwukropek Egmont EneDueRabe Ezop Feeria Filia Format Gereon Grupa Wydawnicza Foksal Harper Collins Książkowe Klimaty Kultura Gniewu MAG Mamania Marginesy Media Rodzina Nasza Księgarnia Novae Res Otwarte Pascal Planeta Czytelnika Prószyński i s-ka Rebis Replika Sonia Draga Supernowa Słowne TADAM Tako Tekturka Vesper Videograf W.A.B. Wielka Litera Wilga Wydawnictwo AA Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Kropka Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Poznańskie Wydawnictwo Warstwy Wytwórnia Zakamarki Zielona Sowa Znak Zysk i S-ka audioteka Świat Książki

Zaglądam do:

  • K-czyta | Blog książkowy
    Krótkie podsumowanie lipca
  • Świat fantasy
    Nieskończona szachownica - Henry Kuttner
  • made by bibi
    Dobrze być twoją mamą
  • Przeczytałam książkę
    "Żywe istoty" Iida Turpeinen
  • unSerious
    Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii # 0.5: Sezon burz
  • To przeczytałam
    O pięknej Parysadzie + PRAGA, piątek - poniedziałek
  • Qbuś pożera książki
    Konsekrowana i kolektywna, czyli wywiad z Indigo Ciel
  • Koczowniczka o książkach
    „Wczorajsze curry, jutrzejszy chleb” Izumi Kizara
  • Dosiakowe Królestwo
    Co możemy wiedzieć - Ian McEwan
  • Jeden akapit
    Dwie książki o szkockim folklorze (Folklore of the Scottish Highlands, The Anthology of Scottish Folk Tales)
  • ex libris Marty - blog o czytaniu, głaskaniu, wąchaniu oraz tuleniu książek i komiksów
    W ciemność - Anna Bolavá (recenzja)
  • Książki na plaży
    Lista najlepszych książek pierwszego półrocza 2026 roku.
  • Books Far From The Crowd
    Jak nie przeczytałam stu książek w rok
  • Spacer wśród słów
    Sosuke Natsukawa "O kocie, który ratował bibliotekę" - recenzja
  • Literackie skarby świata całego
    Moja walka. Skarbowa opowieść o roku 2025 [podsumowanie]
  • Varia czyta
    Karuzela z Mordercami - Alex Rogoziński
  • Wokół Faktu
    5 książek na Dzień Mamy idealnych na prezent. Te nowości wywołają uśmiech na twarzy mamy
  • Klasyka literatury popularnej
    Duchy nocy wigilijnej.
  • Czytam to i owo...
    PIKNIKI Z KLASYKĄ: O "Oliverze Twiście" rozmawiamy w 208. rocznicę urodzin Charlesa Dickensa
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Wszystkie treści zamieszczane na tym blogu (zarówno teksty, jak i fotografie) są mojego autorstwa i są chronione prawem autorskim [Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa: 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych].

Wizyty

© Przestrzenie tekstu 2026

Created with by ThemeXpose