facebook instagram Goodreads
Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Spis treści
  • Jeśli szukasz...
    • Przestrzeni faktu
      • literatura faktu
      • Podróżnicze
      • popularnonaukowe
        • Antropologia sądowa
      • Reportaż
      • Wyprawy & odkrycia
    • Przestrzeni grozy
      • Horror
      • Thriller
      • kryminał
    • Przestrzeni dla dzieci
      • Albo młodzieży
    • FANTASTYKI
      • Literatura fantasy
      • sci-fi
    • Klasyki
    • ♦ Magii na Przestrzeniach ♦
    • Pięknego wydania...
      • Komiksy
      • Picturebooki nie tylko dla dzieci
    • Wyjątkowej prozy
  • Na dokładkę
    • Audiobooki
    • Luźne wpisy
    • * Mój dawny blog *
    • Starocie na Przestrzeniach
    • Wyzwania czytelnicze
      • 2025
      • Archiwalne
  • Serie
    • Dla dzieci i młodzieży
      • Strachociny
    • Reporterskie / podróżnicze
      • Amerykańska
      • Orient Express
      • Reportaż Czarnego
      • Seria podróżnicza Wyd. Poznańskiego
      • Seria reporterska Wyd. Poznańskiego
    • Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
    • Serie sci-fi i fantasy
      • Wehikuł czasu
      • Wiedźmin
  • O mnie
  • Kontakt

Przestrzenie tekstu

"Las jó przyjnół,
dozwoluł dolyźć aż do łuroczyska."

Była chatka, a w tej chatce... "Szmer barstuków dobiegający głęboko spod ziemi, zaplątany w korzenie drzew". Mam wrażenie, że wciąż go słyszę. Podobnie, jak ujadanie jarchuka, czy huk sowy. Zamykam oczy i widzę wnętrze chaty Ciotki Borowej (te moje — z wyobraźni, którą rozhulało wprawne pióro Aleksandry Dobies, ale i te z niesamowitej ilustracji Eweliny Bielak). W odróżnieniu od ludzi skrywających się w głębokich mrokach swoich drewnianych chat, w obawie przed lasem i zamieszkującymi go warnijskimi duchami (a może jest zupełnie na odwrót i... to duchy boją się ludzi?) — ja wskakuję na wóz wraz z Lottą i czekam, aż las przyjmie mnie jak swoją ("las sia nió zajnie"). Mimo duchów i leśnych mar. Czy to nie o ich istnieniu marzyłam jako dziecko, naprawdę wchodząc wtedy w te warmińskie lasy, by zbierać jagody i zerkać do dziupli drzew? Pamiętam lęk połączony z dziecięcą ciekawością. Tajemnicze zagajniki i ciche polany. Przed przeczytaniem Uroczyska nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo to właśnie las uczestniczył w moim dziecięcym, magicznym postrzeganiu świata. Jak był mi bliski.

Ta oniryczna, słowiańska baśń sprawiła, że zachciało mi się wrócić do własnych korzeni, ale i pogrzebać głębiej w historii Warmii, chociaż to w samym Uroczysku znalazłam przejaw jej pełni. Aleksandra Dobies uplotła przepiękną i niepowtarzalną opowieść, ożywiając warmińskie duchy (i demony), które z pomocą Edwarda Cyfusa (gawędziarza, popularyzatora gwary i kultury warmińskiej) zyskały prawdziwy głos — bohaterowie mówią bowiem warmińską gwarą, i choć nie wszystkie dialogi są w całości przetłumaczone (jednak wiele ważnych zwrotów znajdziemy w słowniczku), to można odnieść wrażenie, że doskonale rozumie się ten dawny język. To właśnie on, barwne opisy oraz zachwycające ilustracje budują klimat Uroczyska.

A co (lub kto) się w nim skrywa? Kłobuk, Smętek, demon Bobo. Baba Jaga? Być może. Jednak obok tego baśniowego folkloru toczy się całkiem poważna historia starcia dwóch sąsiadujących ze sobą światów, walki dobra ze złem, inności, odrębności, okrutnych uprzedzeń oraz strachu. "Podobno najstarsi mieszkańcy pamiętali czasy, kiedy to pobliskie osady nawiedzały mamuny porywające dzieci, w jeziorach grasowały topniki, a w jesienne, ulewne wieczory do domów skradały się podstępne kłobuki". Ludzie boją się ciemnego lasu i nie zapuszczają (kiedy nie trzeba) na uroczysko. Jednak to, co gnieździ się za murem drzew nie ma takiej strasznej twarzy (i to nie jej należy się bać). Autorka oswaja strachy i wprowadza element realistyczny w tę magiczną krainę. Weźmy Lottę, zwyczajną wiejską dziewczynę, która jedyny swój ratunek widzi w ucieczce do lasu. Morkę, za którą ktoś wcześniej dokonał wyboru. Jednej i drugiej las, jak gościnny gospodarz, daje bezpieczne schronienie. Bo oto mamy odwróconą bajkę, gdzie to wcale nie "wilk", postrach z lasu, okazuje się tym złym. Wilk mieszka gdzie indziej. Bliżej niż nam się wydaje... Przeszywają na wskroś ostatnie słowa Lotki (u mnie aż do łez). A równocześnie wszystko tłumaczą. To, co niewidzialne, i to, co namacalne. To, do czego istnienia potrzeba tylko wiary. I to, co... najważniejsze. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka niczego nie widać. 

"Nie wierzą już w nas..."

Słyszeliście ten szept? Pozwólcie, że daruję sobie szersze interpretacje. Uroczysko odbieram głównie sercem, nie chcę za dużo analizować ("słuchoj syrca swojygo", jak mówił... podstępny topnik, czy później Smętek), każdy powinien przyjąć je na własny sposób. Jestem ogromnie wdzięczna za tę niezwykłą książkę, która poruszyła we mnie to, co było od dawna uśpione. Równocześnie żywię podziw dla ogromu pracy włożonego w jej powstanie. To bardzo wartościowa pozycja, poszerzającą wiedzę na temat warmińskich tradycji i wierzeń, wspaniale wydana i opracowana, ciesząca oko pełnymi mrocznego folkloru, przyciągającymi ilustracjami, a przede wszystkim — prawdziwa literacka uczta. Szczęśliwy ten, kto spotka Uroczysko (albo... którego spotka Uroczysko) na swojej drodze. Był to dla mnie magiczny, niezastąpiony czas. Cała historia, wszystkie postaci nadal we mnie żyją, a ja nie umiem się od nich oderwać i... chyba nawet nie chcę. Są takie książki, które zostają w głowie na zawsze i czuję, że będzie to jedna z nich.





***
Dobies Aleksandra, Uroczysko, il. Ewelina Bielak, Miejska Biblioteka Publiczna w Olsztynie, Olsztyn 2021, s. 111.
20:15 No comments

"Pamiętasz dziewczynę o imieniu Listopad,
jej włosy pachniały dymem ognisk, a usta miały kolor
rozgniecionych jeżyn.
Kiedy po raz pierwszy ją zobaczyłeś, wychodziła z lasu,
dlatego zawsze myślałeś, że opadłe liście pachną jak
miłość."
 

Dojrzałe i mroczne. Melancholijne, cierpkie, poruszające. Wisi nad nimi jakaś niezwykła baśniowa łuna, chociaż bliżej im do starych legend o czarownicach niż do bajki o Czerwonym Kapturku. Pełne prawdziwej kobiecej mocy, mimo często męskiej narracji. Zbiór opowiadań autorstwa A. J. Kuchmister to odurzająca mieszanka różnych historii, w których słychać chichot wiedźm, czuć zapach leśnego runa (albo "dym ognisk"), a które mimo ponurego przesłania, tragizmu, może nawet  makabry, w specyficzny sposób... otulają, tworząc wokół siebie aurę bezpieczeństwa, sprytnie zamykając czytelnika w swój magiczny krąg. Trudno o trafniejszy opis, niż ten, który pojawił się na okładce — oniryczne, refleksyjne, wielowymiarowe. Dawno nie miałam do czynienia z tak dobrą literaturą pełną realizmu magicznego, momentami zbliżającą się nawet do ludowego horroru.

Myślę, że groza ukazana w Listopadzie ma swoje nietypowe oblicze. Czasem tkwi w schowanej pod podłogą trzmielinie (Dom kobiet), rozkopanych grobach (Przeżuwacz), czy dziewczynie, która opowiadała straszne historie pod kołdrą (Agnieszka). Czasem jest gdzieś indziej. Nawet w przewrotnie zabawnym Diable, który przypominał mi legendę o Panu Twardowskim ("wystarczy tylko, że wyskoczysz w noc"). Opowiadania są z reguły równe, choć różnie stylizowane. Może nie wszystkie do końca wpasowały się w mój gust, ale nie można im odmówić swoistego klimatu. Mam wrażenie, że każde zostało dopracowane co do słowa i chociaż czasem mógł drażnić pozorny brak zakończenia, mi to wszystko pasowało. Myślałam sobie — nie muszę wiedzieć więcej, bo to więcej już tam jest. W środku. Opowiadaniom zaś przewodzi motyw kobiety wiedzącej, czarnowłosej dziewczyny z lasu, mieszającej zioła i zbierającej zwierzęce czaszki. W każdym opowiadaniu kobieca siła pojawia się w innym wydaniu, czai się gdzieś w zakamarkach, często niedosłownie (niesamowity motyw z Horyzontu, który odstaje dość współczesną formą od reszty).

Rzadko godzę się na zrecenzowanie książki początkującego, nieznanego mi autora. Nie dlatego, że boję się debiutów. Przyczyną jest na ogół brak czasu na czytanie nawet tych wybranych przeze mnie książek. Miałam jednak przedziwną intuicję do tej Autorki i do jej — jak się okazało — znakomicie napisanych opowiadań. Doskonale wpasowały się w ten mój listopad i czuję, że będę do nich wracać.

Za możliwość przeczytania tej szczególnej książki
dziękuję Autorce.

Książkę przeczytałam w ramach
Wyzwania czytelniczego 2020 na Przestrzeniach tekstu  
(kategoria: zbiór opowiadań)

***
Kuchmister A.J., Listopad, Wydawnictwo Poligraf, Brzezia Łąka 2020, s. 186.

21:40 No comments
"— Zrobisz mi świat? Malutki. Tylko dla mnie żeby był."
  

Cudowna. Naprawdę istnieje cudowna proza. Kojąca, kołysząca, a przecież drapiąca w miejsca gdzieś pod powiekami — tam, gdzie zbierają się łzy. Przetrzyj je wierzchem dłoni, a potem przeczytaj o konewce, która wpadła do studni, i o brzęczeniu komarów. Opowiadania Zośki Papużanki mają w sobie coś z pociesznej swojskości, ze wspomnienia dawnego lata, z głosów ludzi, których gdzieś już spotkaliśmy, tylko nie wiemy gdzie. A wszystko to solidny prztyczek w nos, bo mimo łagodnego tonu, wcale nie jest przyjemnie. Pisarka udowadnia, że nie ma ani trudnych, ani łatwych relacji — nawet (i przede wszystkim) z samym sobą, z najbliższymi, z kimś, kto kiedyś był bliski, a teraz jest obcy. Wszystko jest boleśnie względne. Czasem chce się zająć pojedynczy pokój w hotelu, ale i tam towarzyszy nam własna samotność (jak w opowiadaniu pt. 212). Czasem chciałoby się zapakować komuś cały świat do walizki i nas razem z nim (Cykada). Albo zatrzymać gdzieś, gdzie nikt nas nie zna, i "przejmować się każdym pytaniem, każdym spojrzeniem" (proste, ale ważne dla mnie opowiadanie Stracciatella). 

Dzięki Papużance przypomniałam sobie, że warto rozczulać się nad "malutkim światem" ludzi, nad tym, co wisi na pajęczych nitkach relacji, co sprawia, że nie kamienieje serce. To sztuka stworzyć tak realnych, żywych bohaterów, w których historie wchodzi się aż po pas. I ta wyglądająca ze zdań metafizyka, te iskry wyjątkowości ukryte w najprostszych zdarzeniach. Budująca, dojrzała proza, która mimo swojej cierpkości, smakuje jak słodkie malinowe ciasto. Potrzeba mi było takiej Papużanki w samym środku lata. 

***
Papużanka Zośka, Świat dla ciebie zrobiłem, Znak, Kraków 2017, s. 224.
08:37 No comments
Older Posts

Od autorki

About Me

Witaj na stronie Przestrzeni
i rozgość się.
Znajdziesz tu literaturę historyczno-podróżniczą, klasykę grozy, opowieści niesamowite, urokliwe starocie, czasem dobre science fiction oraz wartościowe książki dla najmłodszych.

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Podróże z moją ciotką | Graham Greene

2025 Reading Challenge

2025 Reading Challenge
Przestrzenie has read 2 books toward her goal of 52 books.
hide
2 of 52 (3%)
view books

RODZAJ

  • literatura amerykańska (66)
  • literatura angielska (44)
  • literatura australijska (2)
  • literatura francuska (3)
  • literatura hiszpańska (2)
  • literatura irlandzka (5)
  • literatura koreańska (1)
  • literatura niemiecka (8)
  • literatura norweska (7)
  • literatura polska (66)
  • literatura portugalska (2)
  • literatura szwedzka (13)
  • literatura słowacka (5)

Autor

  • Abbott Rachel (4)
  • Bradbury Ray (1)
  • Christie Agatha (1)
  • Clarke Arthur C. (1)
  • Dick Philip K. (2)
  • Forster Edward Morgan (1)
  • Gaiman Neil (1)
  • Greene Graham (2)
  • Herbert Frank (1)
  • Hesse Hermann (1)
  • Hill Susan (1)
  • Jackson Shirley (2)
  • Jacobsen Roy (3)
  • Jansson Tove (2)
  • Karika Jozef (4)
  • King Stephen (6)
  • Lem Stanisław (2)
  • Link Charlotte (2)
  • Paris B. A. (3)
  • Puzyńska Katarzyna (5)
  • Sapkowski Andrzej (2)
  • Theroux Paul (2)
  • Urbanowicz Artur (1)
  • Ware Ruth (2)
  • Wiśniewska Ilona (2)
  • Łuszczyński Dominik (7)

Ilustrator

  • Aisato Lisa
  • Chmielewska Iwona
  • Dziubak Emilia
  • Jeram Anita
  • Klassen Jon
  • Martin Emily W.
  • Rutten Mélanie

Wydawnictwo

Akapit Press Albatros Amber Bum Projekt C&T Czarne Czuczu Czwarta Strona Dowody na Istnienie Dwie Siostry Dwukropek Egmont EneDueRabe Ezop Feeria Filia Format Gereon Grupa Wydawnicza Foksal Harper Collins Książkowe Klimaty Kultura Gniewu MAG Mamania Marginesy Nasza Księgarnia Novae Res Otwarte Pascal Prószyński i s-ka Rebis Replika Sonia Draga Supernowa Słowne TADAM Tako Tekturka Vesper Videograf W.A.B. Wielka Litera Wilga Wydawnictwo AA Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Kropka Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Poznańskie Wydawnictwo Warstwy Wytwórnia Zakamarki Zielona Sowa Znak Zysk i S-ka audioteka Świat Książki

Ulubieni

  • Przeczytałam książkę
    "Teo od 16 do 18" Raluca Nagy
  • made by bibi
    Jano i Wito uczą mówić K, R, S
  • Varia czyta
    Pieśni łaciatych krów - Łukasz Staniszewski
  • Qbuś pożera książki
    Opera pod wpływem, czyli „Saga, Book One” Briana K. Vaughana i Fiony Staples
  • Zacofany w lekturze
    „Golców cały tłum” (Anna Dobrowolska, „Nie tylko Chałupy”)
  • unSerious
    Lem corner #15: Pokój na Ziemi
  • To przeczytałam
    Svetlana Makarovič - Ciocia Magda czyli wszyscy jesteśmy twórcami
  • Koczowniczka o książkach
    „Wielki głód” Jan Bojer
  • Dosiakowe Królestwo
    Niespokojny duch - Daphne du Maurier
  • K-czyta | Blog książkowy
    Tom Hindle - Morderstwo nad jeziorem Garda
  • Jeden akapit
    „Dziennik irlandzki” Heinrich Böll
  • ex libris Marty - blog o czytaniu, głaskaniu, wąchaniu oraz tuleniu książek i komiksów
    Madonna Świętego Łukasza. Skarb odnaleziony w Rzymie – Paul Badde (recenzja)
  • Świat fantasy
    Filmowy wehikuł czasu - Harry Harrison
  • Magiczny Świat Książki i nie tylko
    Recenzja: „Kogut domowy” – Natasza Socha
  • Książki na plaży
    "Dzikie bezkresy" Lauren Groff
  • Literackie skarby świata całego
    Męskość u Štiftera [minirecenzja]
  • Spacer wśród słów
    S. Benedykta Karolina Baumann "Teraz. Bardzo osobista historia"
  • Setna strona - blog literacki
    Chrobry - Grzegorz Gajek
  • Books Far From The Crowd
    O czytaniu. Raz jeszcze.
  • Z pamiętnika książkoholika
    "Instytut Absurdu" Justyna Sosnowska
  • Latające książki
    Oberki do końca świata - Wit Szostak
  • Zapiski na marginesie
    Śniadanie z kangurami i piknik z niedźwiedziami
  • Z piórem wśród książek
    Zbiorczo spod pióra w grudniu 2023
  • Wokół Faktu
    5 książek na Dzień Mamy idealnych na prezent. Te nowości wywołają uśmiech na twarzy mamy
  • Klasyka literatury popularnej
    Duchy nocy wigilijnej.
  • Zaczytana mama - blog o książkach i komiksach dla dzieci, grach, zabawach i wygłupach
    Kraina za mostem, czyli pełna tajemnic baśń w klimacie retro
  • Jane Doe z offu
    Ukochane dziecko – Romy Hausmann
  • Pierogi Pruskie
    Kto zabił Fiodora i kto nie lubi Aloszy albo o „Braciach Karamazow” Fiodora Dostojewskiego i Nabokoviada2
  • Czytam to i owo...
    PIKNIKI Z KLASYKĄ: O "Oliverze Twiście" rozmawiamy w 208. rocznicę urodzin Charlesa Dickensa
  • Książkojady
    Melancholia kota
  • Cząstka mnie
    "Szczęście dla zuchwałych" - Petra Hulsmann
  • Miros de carti. Blog o książkach
    Stefan Darda "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót"
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Wszystkie treści zamieszczane na tym blogu (zarówno teksty, jak i fotografie) są mojego autorstwa i są chronione prawem autorskim [Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa: 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych].

Wizyty

© Przestrzenie tekstu 2025

Created with by ThemeXpose