Pragnienie | Jozef Karika

"Czarne straszydło czeka, da mi za ciebie nagrodę.
Te słowa mamrotała, kiedy wykopywała zdechłego kota."

"Jeśli otworzy pan coś, czego nie powinien był pan otwierać, połknie to pana i przepadnie pan na zawsze". Niepokojące okolice słowackiej góry Czebrat, miejscowe legendy, mroczne historie z dzieciństwa samego autora. Nie spodziewałam się, że te krótkie formy ukryte w Pragnieniu Jozefa Kariki tak bardzo mi się spodobają. Tajemnica, strach, realne zagrożenie, instynkt przetrwania. Czytając teksty, można odnieść wrażenie, że wszystko to zdarzyło się naprawdę. Potrafię wyobrazić sobie klimat opisywanych miejsc i dziwne poczucie, że czai się w nich coś więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Teufelsloch. Czeluść Diabła. Tunel drążony w górze i ukryte jaskinie. Ludzkie kości. Czarna postać z walizką. Głos Kariki, który wskrzesza dawne strachy. Już dawno przekonał mnie do siebie Strachem właśnie, potem również Szczeliną, ale to Pragnienie potwierdziło, że bliska jest mi groza, jaką tworzy. Rozumiem przesłanie i rozumiem te zaskakujące slasherowe zabiegi, które mają ukazać coś dużo istotniejszego. Jako fanka slasherów i starych horrorów klasy B, ale również rasowych horrorów jestem naprawdę usatysfakcjonowana.

Forma Pragnienia jest zgoła nietypowa, bo mamy tu zaledwie dwa zwarte opowiadania oraz wyrywkowe teksty (fragmenty wywiadów, maile), przecinane osobistymi komentarzami autora. Wszystko to splata się jednak w całość, usiłując przekazać czytelnikowi, że na Czebracie zalęgło się jakieś zło, które od lat tkwi w tych okolicach i czyha na kolejne ofiary. Trudno pisać o Pragnieniu, nie zdradzając szczegółów, a ja nie chcę psuć nikomu zabawy. Mocno slasherowe efekty mieszają się z elementami klimatycznego horroru, a lekko filozoficzna nuta nadaje wszystkiemu szczególnego charakteru. "Ale równie dobrze pamiętam chichot, który dobiegł z ciemności". Nie mogę się doczekać aż sięgnę po Głód, który podobno stanowi całość z Pragnieniem.

***
Karika Jozef, Pragnienie, tłum. Mirosław Śmigielski, Wydawnictwo Stara Szkoła, Wołów 2023, s. 216 (u mnie ebook).

Zajrzyj również tu:

0 komentarze