Podsumowanie wyzwania 2020 i... nowe plany czytelnicze

Jakiś czas temu na Instagramie żaliłam się, że stare blogowe czasy z wyzwaniami i zabawami czytelniczymi przechodzą do lamusa. A przynajmniej w formie, w której jeszcze sama w nich uczestniczyłam od, bagatela, 2012 roku! Pamiętacie Klasykę Horroru 1 i 2? To ja. A cykl Przestrzenie grozy? To był dobry, stabilny okres w mojej blogowej historii. Nie oszukuję się już, że mam czas na blogowanie, chociaż staram się pisać o każdej przeczytanej książce (odkąd zostałam mamą, chwilowo więcej tu literatury dziecięcej). Jednak zawsze na koniec roku bierze mnie na wspomnienia. Zbieram siły i ponownie z nadzieją patrzę w blogową przyszłość. I mam masę postanowień, a jakże!

Czasem łatwiej takie postanowienia gdzieś sobie zapisać i odhaczać (a lubię odhaczać!) wykonane zadania. Czasem jest to totalnie demotywujące i chciałoby się zrobić coś zupełnie na opak. Nauczona doświadczeniem, zdecydowałam trochę powalczyć z własną naturą i jednak sobie popostanawiać. W mijającym roku wyszło mi to całkiem nieźle. Podjęłam się wtedy wyzwania, które możecie podejrzeć TU. A oto rezultaty: 


3. Bombastica Naturalis Iban Barrenetxea
6. Przeklęte drzewo Allison Rushby
7. Ekspedycja. Historia mojej miłości Bea Uusma
8. Gałęziste Artur Urbanowicz
10. Listopad A.J. Kuchmister
13. Piękna ciemność Fabien Vehlmann
14. Ciemność Jozef Karika
15. Z jednym wyjątkiem Katarzyna Puzyńska
16. Zmuszona, by zabić Rachel Abbott oraz Poszukiwanie Charlotte Link

W którymś momencie dołączyła do mnie Dominika i sama przeczytała:

4. Niemiecki bękart Camilla Läckberg
5. Człowiek z wysokiego zamku Philip K. Dick
12 (po części). Christine Stephen King

Dziękuję serdecznie za udział 😊

W tym roku również chciałabym trochę sobie zaplanować. Mam kilka czytelniczych zamierzeń, które przyjemnie będzie spełniać według jakiegoś planu (tak, chodzi mi głównie o to magiczne odhaczanie😂), przynajmniej łatwiej będzie mi rozeznać się w sytuacji. Tylko to nie tyle są sztywne, narzucone zamierzenia, ile zwyczajne... marzenia czytelnicze. Nic na siłę. Są takie książki, które chcę przeczytać z całego serca, ale jeszcze mi się nie udało. Albo takie, które jakoś mnie poruszają i chcę sprawdzić, dlaczego.

O WYZWANIACH

Stworzyłam sobie kilka osobistych wyzwań, do których odnośniki pojawią się w prawej kolumnie bloga, żeby można było do nich szybko trafić. Tu też wkrótce je podlinkuję. Jeśli ktoś z Was ma ochotę dołączyć do jakiegoś wyzwania, będzie mi ogromnie miło będziemy w tym razem. Zaznaczam jednak, że miałabym spory kłopot ze znalezieniem czasu na podsumowania naszych wspólnych dokonań (wspominałam już, że zostałam mamą? Co prawda rok temu, ale to wciąż bardzo angażująca funkcja!), więc... każdy będzie musiał pilnować się sam. Możecie uczestniczyć w wyzwaniach do woli, nawet na własnych zasadach, i najwyżej wspominać mi, co już przeczytaliście. Miło mi będzie, jeśli gdzieś tam zaznaczycie, że pomysł wyszedł ode mnie (czyli jest z Przestrzeni tekstu) i dacie mi znać, że macie ochotę rozpocząć wyzwanie. To tyle z zasad, których w zasadzie... nie ma.

Moje planowane wyzwania to:

JAK SKANDYNAWSKO
(reportaże m.in. o Skandynawii)

WYKAŃCZAM PUZYŃSKĄ
(czyli jak w tytule... kończę cykl Lipowo)

PÓŁKA Z HORRORAMI

(czytam horrory, które już dawno powinny być przeczytane
lub nawet były, ale warto do nich powrócić!)

Już w najbliższych dniach napiszę o tym coś więcej ツ

Jeśli sami szykujecie jakieś wyzwanie czytelnicze na nadchodzący rok lub wiecie o jakimś interesującym wyzwaniu, poproszę o namiary. Może z rozpędu jeszcze na coś się skuszę.

Zajrzyj również tu:

0 komentarze

POLECAM SERIĘ KSIĄŻEK:


Strachociny